Bez kategorii

Kamyczkowe nagradzanie

Pomysł podpatrzyłam kiedyś u Jagodzianki –  dzięki za pomysł Kochana! Magda wykorzystała okrągłe kulki, a ja że nie mogłam takich dostać wymyśliłam sobie kolorowe kamyczki. Pamiętacie te kamyki? Pytałam co z nich zrobimy 😉 O TU. Tym razem się to wyjaśni.


Kiedyś była ciężarowa tablica motywacyjna, jednak buźki z czasem się zapominały przyklejać. I tam poszła w lekkie zapomnienie.

Tutaj jest inaczej.

Zrobiliśmy 2 pojemniczki – słoiki. Duży na zasłużone dobre uczynki, zachowania, pomaganie itp, a drugi jak coś przeskrobał. Na zdjęciach go brak bo mi “zaginął”… 😉

Zasady są dziecinne.

Jeśli dziecko samo z siebie pomoże Nam, coś zrobi, posprząta , czyli zrobi coś pozytywnego otrzymuje kamyczek/czki za to od razu. Nie po godzinie czy wieczorem tylko JUŻ.

Ilość kamyczków na dzień jest nie ograniczona. Może zarobić jeden a może i nawet 10 🙂

Adaś gdy pomógł pytał czy dostanie kamyczek i mógł wybrać kolor. Czasem zapomniał 🙂
Jego mina bezcenna! Słodki jak miód się zrobił  ha ha

Gorzej jak trzeba było wrzucić kamyczek do słoiczka ze smutną minką. Płacz, lament….

Jednak mógł odrobić ten kamyk – zachowując się grzecznie, pomagając. Od razu lepiej się robiło.

Można ozdobić słoiczek jak się chce. Nasz skromnie ale wiadomo o co chodzi.

Co ważne musi stać w widocznym miejscu! Aby  można było widzieć jak rośnie ich ilość 🙂 Czyli jakie grzeczne mamy dziecko w domu.

Co sądzicie o takim nagradzaniu? Piszcie!
Jakie są Wasze sposoby? Czy wcale nie nagradzacie?
Nie mogę się doczekać tej dyskusji 🙂

ps konkursy już są 2 😉 zapraszam!

 

  • Ja zakupiłam prawdziwy "Dzienniczek ucznia" i wpisuję tam na zielono pochwały, a na czerwono nagany. Dodatkowo każdy wpis opatrujemy rysunkiem, np. za zjedzenie pomidorka rysujemy pomidora, a za przeniesienie ślimaka z chodnika na trawnik rysujemy ślimaka. Z naganami jest łatwiej, bo za każdym razem, gdy synek coś przeskrobie mówię groźnym głosem "Przynieś dzienniczek", co samo w sobie jest dla niego karą. Gdy widzi, że w dzienniczku robi się za bardzo czerwono sam wie, że musi postarać się o jakiś dobry uczynek, żeby zmienić proporcje. Poza tym po pewnym czasie można zauważyć pewną powtarzalność. Zły uczynek, który powtarza się kilkakrotnie trzeba szybko wyeliminować. Gdy zapełni się cały dzienniczek podliczymy wpisy czerwone i zielone i chyba wymyślę jakąś zbiorową nagrodę lub karę (w zależności, co będzie przeważało, ale jednak myślę, że dobro zwycięży 😉 ). pozdrawiam

  • Bardzo się cieszę, że zainspirowałam Cię. Życzę pełnego słoika z uśmiechem a pustego tego obok 😀

  • Anonimowy

    Kamyczki są śliczne, plaże mam pod nosem wiec latem zabieram sie za zbieranie:)
    a jakimi farbami malowałaś kamyczki, kolor jest bardzo ładny.

    • Kamyczki kupiłam w sklepie. Są to typowe kamyki do akwarium 🙂

  • Muszę spróbować na moich potworach… może zadziała…

  • Bardzo fajny pomysł!
    Za wypełnienie kamykami całego słoika, Ania sobie wymyśliła małą nagrodę 🙂
    U nas ta metoda bardzo pomaga i dodaje energii do działania.

  • Ale świetny pomysł ! ogromna motywacja dla dziecka ; )

  • Świetny pomysł, muszę zastosować!!!

  • Fajny sposób:)