Bez kategorii

Zoo Oliwa w Gdańsku

Czas wycieczek się rozpoczął. Co warto zobaczyć z dzieckiem w wakacje? Gdzie pojechać? A co lepiej omijać szerokim łukiem?  Przez przypadek w sumie mogliśmy zobaczyć Zoo w Oliwie w Gdańsku. Mój tata, a dziadek Adasia jechał osobówką do Gdańska i zaproponował wycieczkę. Nie mogliśmy nie skorzystać 🙂

Zoo jest ogromne!

Na początek słowo historii o Zoo.

“Inicjatywa utworzenia na terenie Oliwy
ogrodu zoologicznego zrodziła się u schyłku lat 40 ubiegłego
stulecia i została gorąco poparta przez mieszkańców Trójmiasta.
Entuzjazm był tak wielki, że ówczesne władze – początkowo
niechętne temu projektowi – wyraziły pod koniec 1953 roku zgodę na
założenie w Gdańsku ogrodu zoologicznego. Przeznaczono na ten cel
teren parkowo – leśny o powierzchni około 100 ha, położony
niedaleko centrum Oliwy, w Dolinie Leśnego Młyna (obszar ten nazywa
się również Doliną Krzaczastych Młynów), urozmaicony wodami
Potoku Rynaszwskiego. Jest to samo serce Trójmiejskiego Parku
Krajobrazowego, charakteryzujące się iście filmowym pejzażem. W
oliwskim zoo nakręcono zresztą wiele polskich filmów
przyrodniczych. O wyborze tego terenu zadecydowały jego znakomite
warunki topograficzne i łagodny mikroklimat doliny, dzięki któremu
od końca XIX wieku aż do 1945 roku funkcjonował pensjonat dla osób
cierpiących na schorzenia górnych dróg oddechowych i reumatyzm.
Budynek główny i zabudowania gospodarcze, a także dawny młyn
wodny wraz z dworkiem młynarza, pochodzącym z I połowy XIX wieku,
zaadaptowano na potrzeby ogrodu zoologicznego.


Uroczyste otwarcie gdańskiego zoo
nastąpiło 1 maja 1954 roku. Pierwszymi jego mieszkańcami zostały
ofiarowane przez mieszkańców Trójmiasta małe zwierzęta: króliki,
świnki morskie, lisy, sarenki, bażanty, a także małpki i papugi –
dary marynarzy. W maju 1954 roku do oliwskiego zoo przybył pierwszy
żubr o imieniu Puszczan, a w czerwcu – jako dar warszawskiego ogrodu
zoologicznego – przyjechała do Gdańska para wilków, Misio i Łątka,
rodzice licznego potomstwa, które zasiliło kolekcje wielu krajów
świata.”

Także ma swoją historię 🙂 A co można tam spotkać?
Ogrom zwierząt! My chodziliśmy tam ponad 3 godziny i na prawdę można było spędzić tam jeszcze więcej czasu! Jako że było to przed sezonem było zamknięte Małe Zoo a także gastronomia i kolejka retro. 
Jak widać część Nas ominęła. Tak czy inaczej zwiedzania był ogrom. Gdy myślałam że to koniec zwiedzania okazywało się że tam gdzieś widać kolejny znak z wymienionymi zwierzętami.

To taki skrót zdjęciowy, ale uprzedzam! Jest tego trochę 😉

To tylko maleńka część tego co widzieliśmy. wszystkich zwierząt jest ponad 1000!!! 
Jestem ciekawa Kolejki Retro i Małego Zoo. 
A co Nas nas wrażenie zrobiło?

Bezwzględnie surykatki. Śmieszne małe stworzonka. 

Na dysku mam dużo więcej zdjęć 🙂 
Może coś o cenach: bilet normalny 18 zł, ulgowy 9 zł. 
Otwarte od 9 do 19 (maj-wrzesień)
Zoo jest czynne caluteńki rok!
Ja polecam! 3 godziny to malutko na zwiedzenie na spokojnie całego zoo. Także rezerwujcie czas, dużo czasu, ładujcie akumulatory i kierunek Oliwa!
O innych wycieczkach Naszych poczytacie o TUTAJ


About Ilona Popławska

Z wykształcenia Technik Żywienia, z zamiłowania blogerka kreatywnego rodzicielstwa. Kocha dzieci, ich twórcze myślenie i nieszablonowe rozwiązania. Prywatnie szczęśliwa żona i mama z małej polskiej wsi.
  • Foczki przeurocze!

  • Super wycieczka. Uwielbiam wizyty w ZOO. U nas w Poznaniu też jest fajne ZOO 🙂 jak Magda podrośnie, to w przyszłym roku obowiązkowo się wybierzemy. 🙂

  • Pamiętam, że kiedyś z dziećmi poblądziliśmy nawet.

  • bylismy tam trzy lata temu cudne zoo i dinozaury obok były byliście są jeszcze ??

    w tym roku może w wawie uda się zoo odwiedzić

  • Moje kochane zoo. W tym roku zupełnie zapomniałam w tę sobote go odwiedzić. W związku że posiadam karte dużej rodziny, możemy w pierwszą sobotę miesiąca za darmo odwiedzić to kochane miejsce. ZOO cały czas coś rozszerza, dokłada i urozmaica. Jest miejsce do zabaw dla dzieci. A małe ZOO jest rewelacyjne, bo można karmić samemu kózki, owieczki, króliki itp zwierzątka.
    Z tego co widzę wyprawa się udała z czego bardzo się cieszę. Ja jak tam jadę to spędzamy co najmniej pół dnia 🙂 My teraz wybieramy się w czerwcu, akurat wypada w ten dzień Dzień Dziecka więc i będą dodatkowe atrakcje:)