Wpisy gościnne

LillaLou w Gościnnej Sobocie

Kochani! Dziś wywiad z super dziewczynami. Lilla Lou to grupa fantastycznych osób, które projektują dla innych. Mieliśmy okazję współpracować ( i mam nadzieję że będzie jeszcze okazja ;)), Nasze recenzje możecie przeczytać TU i TU.  Nie będę przedłużać bo czeka Was kilka faktów od Lilla Lou

  1. Kto tworzy zespół Lilla Lou?
Grupa dziewczyn (a ostatnio dołączył
także nowy chłopak) w różnym wieku, które uwielbiają swoją
pracę i dobrze się bawią projektując. 

2. Skąd się wzięła nazwa i pomysł
na taki biznes?
Lilla wzięła się od Lilki a Lou
dołączyło spontanicznie. Chciałyśmy, żeby to było jak imię i
nazwisko dobrej przyjaciółki, dziewczyny, z którą można
przyjemnie spędzić czas. Cały plan urodził się w głowie Asi,
która jest projektantką i ma tysiące pomysłów na minutę. 
3. Jak tworzycie rysunki do kreatywnych
zeszytów?
Projektujemy je, oczywiście.
Inspiracje są wszędzie, wystarczy się rozejrzeć. 
4. Skąd czerpiecie pomysły na nowe
zeszyty?
Z głowy, ze świata, z mody i
najnowszych kolekcji, a także z prac dziewczynek na stronie Lilla
Lou. Z tego, co nosi ulica i jakie mamy hobby – taniec, podróże,
sporty, różne gatunki muzyki. Wyobraźnia to najlepsze narzędzie
do tworzenia. 
5. Co najbardziej lubicie podczas
swojej pracy?
Reakcje dziewczyn, które kupują i
projektują w Lilla Lou. Uwielbiamy czytać opinie na temat
szkicowników, lubimy dostawać maile z pomysłami. Bardzo lubimy też
przeglądać galerię na naszej stronie, bo najwspanialsze pomysły
mają właśnie użytkowniczki. 
6. Zdarzają się Wam gorsze dni i co
wtedy robicie? Jeśli akurat macie dużo pracy?
Puszczamy sobie ulubione piosenki,
pijemy Piccolo o smaku brzoskwiniowym i jemy słodycze. Wychodzimy
posiedzieć na trawie, bo mamy to szczęście, że pracujemy w
przepięknym domu z ogrodem i głaskamy nasze “pracowe” koty –
Cymona, Grey’a i Celinkę. To poprawia humor w kilka chwil i możemy
wracać do pracy. 
7. Jak są złe dni to i są te
zabawne. Miałyście jakąś zabawną historię związaną z Lila
Lou?
I to niejedną. Ale najwięcej śmiechu
było podczas Dnia Dziecka. Przygotowałyśmy się do wzięcia
udziału w festynie, miałyśmy piękne stroje ze skrzydłami wróżek,
misterne makijaże wykonane farbkami do twarzy, mnóstwo atrakcji dla
odwiedzających i wielki namiot do ochrony przed słońcem.
Rozkładałyśmy to wszystko i przygotowywałyśmy się przez
wiele godzin. Niestety, pogoda postanowiła sprawić nam psikusa.
Zamiast obiecanego upału zerwał się naprawdę silny wiatr i mocno
lunęło. Wszystkie usiłowałyśmy utrzymać namiot, który chciał
odlecieć wraz z wiatrem. Niestety, wiatr wygrał, a my przemokłyśmy.
Nasze śliczne makijaże rozpłynęły się i wyglądałyśmy dość
przerażająco. Właściwie można było tylko siąść i płakać –
namiot połamany, stroje zniszczone, zeszyty mokre, makijaże raczej
jak charakteryzacja do horroru. I wtedy zaczęłyśmy się śmiać do
rozpuku. Postanowiłyśmy uciec do pobliskiej pizzerii. Możecie
sobie wyobrazić miny gości i obsługi, gdy do środka wtargnęło
kilka chichoczących jak opętane szalonych wróżek z pomazanymi
twarzami i ociekających wodą. Wspominamy to do teraz i zawsze
wybuchamy śmiechem na wspomnienie naszego “na pewno zdążymy
przed tą chmurą!”.
8. Co Wam sprawia największą
satysfakcję?
Dziewczyny które projektują w naszych
zeszytach i ich wsparcie. Uwielbiamy wiedzieć, że to, co robimy
trafia do prawdziwych pasjonatek. 
9.  Planujecie rozwój Lilla Lou?
Możecie coś zdradzić?
Jasne, Lilla Lou musi się rozwijać.
Na pewno rozszerzymy linię akcesoriów – już teraz sprawdzamy na
blogu i forum, które projekty piórników i innych akcesoriów
przypadną do gustu dziewczynom. Nie będzie żadną tajemnicą,
jeśli powiem też, że w październiku obchodzimy drugie urodziny i
na pewno będzie się działo! A ponieważ lubimy się dzielić
staramy się także wykorzystać popularność Lilla Lou w dobrym
celu. Więcej szczegółów już we wrześniu. 
10.  Macie jakieś rady dla młodych
projektantek?
Projektować, projektować i raz
jeszcze – projektować! Dużo i często. Nie zrażać się, gdy coś
jeszcze nie wychodzi. Przeglądać internet w poszukiwaniu tutoriali
i pomocy, zaglądać do Lilla Lou i się inspirować. A przede
wszystkim, gdy coś idzie nie tak zawsze można zastosować magiczny
sposób Lilla Lou – hop na trawę, posłuchać ukochanej piosenki,
pogłaskać zwierzaka i powiedzieć sobie: “Jestem super, uda mi
się!” To działa dla młodych i starszych projektantek. 🙂
11. Wolicie tworzyć zeszyty dla
chłopców czy dziewczynek? i dlaczego?
Nie da się ukryć, że Lilla Lou i
Tilox (nasze drugi projekt) to całkiem różne marki. Balowe suknie
kontra roboty i samochody! Niecodzienne połączenie. Gdy tworzymy
nie zastanawiamy się nad tym, która marka jest fajniejsza. Mimo że
Tilox jest kierowany do chłopców to mnóstwo frajdy przynosi nam
projektowanie aut. Te dwie różne marki są wzajemną odskocznią i
dzięki temu nigdy się nie nudzimy! 🙂
Pozdrawiamy gorąco, dziewczyny z Lilla Lou
lillalou@lillalou.pl
Dziękuję bardzo za wywiad!  A ja Was zapraszam na Lilla Lou. Jest również forum!

About Ilona Popławska

Z wykształcenia Technik Żywienia, z zamiłowania blogerka kreatywnego rodzicielstwa. Kocha dzieci, ich twórcze myślenie i nieszablonowe rozwiązania. Prywatnie szczęśliwa żona i mama z małej polskiej wsi.
  • Lilla Lou

    Ilonko dziękujemy serdecznie za to, że zechciałaś przeprowadzić z nami wywiad :))) Pozdrawiamy gorąco! 🙂

  • Szczerze mówiąc nie znam tego LilaLou, nigdy nie słyszałam 🙂 Ale być może to dlatego, że nie mam córki, która mogła by się tym zainteresować ;P

  • Dla małych księżniczek te serie są super, a teraz się dowiedziałam, że Chłopcy mają swoją 😉

  • Bardzo ciekawy artykuł.

  • Poczciwa Gaduła

    Girl power 😉

    • Lilla Lou

      Dokładnie! Święte słowa, pozdrawiamy 🙂

  • Czytałam ostatnio o tych szkicownikach… moja Duśka jest jeszcze chyba za mała ale może za rok, kupie Jej 🙂

  • O, super wywiad, fajnie dowiedzieć się czegoś o autorkach serii;)