Bez kategorii

Projekt TĘCZA – “Czerwony Kapturek” – recenzja

Jak kolor czerwony to nie mogło zabraknąć Czerwonego Kapturka. Wersji bajki jest ogrom! Każda z nich rożni się jakimś detalem, innymi słowami czy jest pisana wierszem. Nasza bajka o tej dziewczynce ma już swoje lata bo jest po braciach Adasiowego Taty. A że chłopaki po 25 lat mają to książka nie wiele pewnie mniej, a dokładniej została wydana w 1992 r. W. Jarmołkiewicz.

Książka jest duża ze sztywnymi stronami. Zaokrąglone rogi. Ilustracje w niej są realistyczne i bardzo ładne.

Myślicie że cieszy się powodzeniem? Zdecydowanie NIE!  Nie chodzi o wydanie książki ale o jej treść.
Adaś nie lubi jak coś pożera bohaterów bajki lub ich goni. Dobre serducho dziecina ma i boi się o inne zwierzęta.

Treść znają chyba wszyscy więc kilka zdjęć samej książki.

“Czerwony Kapturek” to legenda 🙂 Pamiętam ją z czasów swojego dzieciństwa i mam nadzieję że Adaś się przekona do niej. 
Macie też własne “Czerwone Kapturki”?
Więcej inspiracji koloru czerwonego u Agnieszki i dziewczyn.

About Ilona Popławska

Z wykształcenia Technik Żywienia, z zamiłowania blogerka kreatywnego rodzicielstwa. Kocha dzieci, ich twórcze myślenie i nieszablonowe rozwiązania. Prywatnie szczęśliwa żona i mama z małej polskiej wsi.
  • Ja miałam książeczkę o kapturku w wersji takiej hmm nie wiem jak to określić. Otwierając stronę, otwierały się wystające rysunki, były też ruszające się głowy, np. Wilka. Książkę ogólnie lubiłam, bo jakby nie patrzeć dobrze się kończy ta historia 🙂

  • GELE MELE

    moja ulubiona baja 😀 mam jedną wersje ze swojego dzieciństwa… i jedną nowszą kupioną dla moich chłopaków…uwielbiam wracać do tego typu bajek…

  • Fajnie wygląda to Wasze wydanie.

  • Ja mam, ale chyba w zbiorku:)

  • li_lia

    Gdzieś widziałam przerażająco piękną wersję Czerwonego Kapturka Od tamtej chwili poluję na niego, jak głodna wilczyca 😉

  • musiałabym zerknąć na dno biblioteczki 😉 pewnie i Czerwony tam jest 😉