Bez kategorii

Domowy chleb – prosty, szybki smaczny!

Kto z Nas nie lubi domowego pieczywa.
Pachnące, świeże bułeczki czy chleb smakują o niebo lepiej niż
te sklepowe. Tak, tylko to czasochłonne, masa pracy, a bochenek
pójdzie z mig i nie ma. Co powiecie na chleb, który robi się dobrą
godzinę? Robiłam go 2 razy. Za każdym razem wyszedł pyszny i
zrobienie go zajmuje kilka minut.
Przepis znalazłam na blogu Tomka, z
bloga Zajadam.pl. Szybko czytam co potrzeba. Aha! Kupić drożdże i
można działać! Adaś wyrabiał ciasto, łapki upaćkane, ciasto
pięknie wyrobione (!!) , a po upieczeniu… Niebo w gębie!

Także nie ma na co czekać tylko
robimy listę potrzebnych składników na chleb i robimy.
Pojedyncza porcja:
  • 0,5 kg mąki
  • 50 dag drożdży świeżych ( u
    Tomka były suszone)
  • 2 łyżeczki cukru
  • 2 łyżeczki soli płaskie
  • otręby – nie żałowałam
  • 400 ml wody
  • bułka tarta i tłuszcz do blaszki
No to zaczynamy.
Rozczyn
Kruszymy drożdże do miseczki.
Dodajemy cukier, trochę wody i mieszamy. Powinno mieć konsystencję
gęstej śmietany. Odstawiamy w ciepłe miejsce by wyrosło.
Do miski wsypujemy mąkę, wlewamy
rozczyn, wodę, sól, otręby i mieszamy, wyrabiamy na jednolitą
masę.
Kilka minut wyrabiania i gotowe.
Adaś chętnie tu pomagał. Sam
wsypywał składniki, wyrabiał ciasto a potem podglądał jak
rośnie.
Nie obyło się inwencji twórczej 😉
Buźki na mące super sprawa! Rozwija kreatywność, pomysłowość,
wzmaga sensorykę.
No to ciasto rośnie. Owinęliśmy
ręcznikiem by miało ciepło. Po pół godzinie super urosło i
mogliśmy przełożyć je do blaszki. Tam jeszcze kilka minut rosło
i wstawiliśmy do piekarnika.
Nagrzaliśmy go do 200 stopni i
piekliśmy około godziny. Gdy skórka zrobiła się ciemna,
chrupiąca wystawiliśmy go. Wyjęty z blaszki stygł na kratce z
mikrofali.
A potem ostrym nożem kroimy, masełko,
pomidor i pycha!
Czy może coś być lepszego? Swojski
chleb, swojski pomidorek. Mniami!

A jak dziecko się z to zaangażuje nie
tylko będzie pyszny chleb, a także wspólnie spędzony czas.
Przyjemne z pożytecznym. Smacznego!

About Ilona Popławska

Z wykształcenia Technik Żywienia, z zamiłowania blogerka kreatywnego rodzicielstwa. Kocha dzieci, ich twórcze myślenie i nieszablonowe rozwiązania. Prywatnie szczęśliwa żona i mama z małej polskiej wsi.