Bez kategorii

Winnie w kosmosie – czym leci czarownica w kosmos?

Od zawsze jest taki podział: czarodziejki są dobre, a czarownice są złe. A co jeśli ta druga jest ok? To może oznaczać jedno! To musi byś seria książek o Winnie! Takiej to ja nie widziałam 🙂 Długi czerwony nos, czarne usta a na nogach pasiaste rajstopy. Buzia sama się śmieje na jej widok.


 Adaś często marzy by lecieć na księżyc, sprawdzić co tam jest. Jak wygląda świat z tamtej strony.

Czarownica też miała to samo marzenie, polecieć w kosmos! 

Sami przyznacie że niebo nocą wygląda pięknie. Błyszczące gwiazdy, spadające meteory…  Ach cudnie!

Czarownica  oglądała gwiazdy przez teleskop i zapragnęła polecieć do gwiazd.
Winnie nie wiele myśląc wyjęła magiczną różdżkę, wypowiedziała zaklęcie ( Abrakadabra!!!) i ukazała się jej oczom rakieta kosmiczna. Takiej nie powstydziłby się nawet prawdziwy astronauta.
Razem z kotem Wilburem wsiedli do kosmicznego pojazdu i wyruszyli w podróż!

Jednak taka rakieta to nie byle co! Nie tak łatwo nad nią zapanować! Na szczęście udało im się uniknąć zderzenia z satelitą. Uff!! Znaleźli się w pięknej kosmicznej przestrzeni wśród kolorowych małych planet.

Winnie wypatrzyła  jedną taką ładną i zrobili piknik… 

Ale czy zjedli spokojnie dyniowe bułeczki i wiśnie?
Kto tam mieszkał?
Po co deszcz marchewek?
Jak udało im się wrócić?
Co było po powrocie?!

No właśnie… Jeśli jesteście ciekawi to koniecznie musicie poczytać co ich spotkało na tej planecie 😉


Nas książka rozbawiła. Śmieszna, lekko szalona z ogromem ilustracji!

Gdy otworzyłam ją, po wewnętrznej stronie okładki zobaczyliśmy czarne tło z dziecięcymi rysunkami kredą lub świecówkami. Jest tam Winnie, Wilbur, ich rakieta i piękny widok nocnego nieba. Przyjemny dla oka rysuneczek.

Dalej jest całe mnóstwo, pięknych, bogatych w szczegóły ilustracji. W pierwszym momencie  dostałam oczopląsu na widok tylu drobnych elementów. A to zasługa ciemnego tła ( bo w końcu w nocy lecieli) i jasnych szczegółów.

Uznałam że to nie najlepsze na dziecięce oczy. Bo zmęczą je, nie może się dziecko skupić na obrazkach i tekście, itp.  Po chwili zdanie zmieniłam.

Zaczęliśmy dostrzegać to, czego nie było widać na pierwszy rzut oka. Wszystko nagle stało się jasne i widzieliśmy wszystkie szczegóły, doszukiwaliśmy się kolejnych i kolejnych!

Adaś zrobił wielkie oczy i szukał co jest ukryte w książce. Mi też sprawia frajdę gdy nieco starsze me oko dostrzega nie dopatrzone elementy.

Na każdej stronie jest również obrazek planety czy innej części układu słonecznego. Kolorowe planety, obok polska ich nazwa oraz łaciński (?) znaczek.


Książki tej nie czyta się tak hop hop, czasem trzeba ją obrócić bokiem, by widzieć ją dobrze 🙂

Tekstu jest mało. Szybko się ją czyta, przyjemnie, dłużej oko zawieszamy na ilustracjach, wytężmy wyobraźnię i bystre oko.

A co o niej sądzimy?

Książeczka jest na prawdę fantastyczna!

Przeznaczona jest dla dzieci 3-5 lat.

Książka ma duży format, twardą oprawę, dobrej jakości kartki, błyszczące.

Jej cena to 26,90 zł, ale na stronie Wydawnictwa Papilon kupicie ją za 19,90 zł.

Jak widać nadaje się również dla chłopców. Adaś nawet nie pisnął że to “dziewczyńska” książka, bo o czarownicy.

Uwielbiamy takie książki, w których wspólnie “działamy”. To jest właśnie jedna z nich.

A wkrótce pokażemy Wam kolejne przygody Winnie 😉

About Ilona Popławska

Z wykształcenia Technik Żywienia, z zamiłowania blogerka kreatywnego rodzicielstwa. Kocha dzieci, ich twórcze myślenie i nieszablonowe rozwiązania. Prywatnie szczęśliwa żona i mama z małej polskiej wsi.
  • interesująca książeczka, ciekawa historia:)

  • fajna a ja myślałam że to audiobook bo taka cienka

  • Kate

    Fajna bajeczka 🙂

  • Chciałabym poznać Winnie, ale ta w kosmosie jakoś mnie nie pociąga:)

  • Myślę, że zainteresowałaby moją Duśkę… 🙂

  • Idealna dla chłopców chcących polecieć kiedyś w kosmos 🙂

  • fajna książka, bardzo pobudza wyobraźnię 🙂