Bez kategorii

Przepraszam, czy tu starszy? czyli historia z duszą

Lubicie historie o duchach? A Wasze dzieci? Nie mówię tu oczywiście o 2-4 latkach, tylko o dzieciach ciut starszych 😉 Ja osobiście lubię takie książki czy filmy. Jednak co z dziećmi? Jak Adaś zareagował na taką historię? I o czym tak w sumie ona jest? Kliknijcie niżej a dowiecie się co to za opowieść.

Akcja opowieści toczy się w pewnym dworku. Biały, z brązowym dachem, usytuowany na poboczu. Mimo swego pięknego wyglądu, nikt nie chciał tam zamieszkać.

A może on nie był taki pusty jakby się mogło wydawać? 


W rzeczywistości dom był zamieszkany. Jednak jego mieszkańcy nie byli typowi.

Zaświatowscy to rodzina, która dwa wieku temu zamieszkiwała ten dworek. Jednak choroba zabrała pół miasteczka ze sobą, w tym rodzinę hrabiego. Od tej pory rodzina Zaświatowskich usilnie straszyła, przepędzała nowych lokatorów, bo w końcu to ich dom i chcieli mieć go tylko dla siebie.

Jednak raz zdarzyło się coś nie oczekiwanego…

Pewnego dnia, znalazł się kupiec na dworek. Pan Poświatowski, bo o nim mowa, nie był takim zwykłym klientem. Był to człowiek bardzo zapracowany, ciągle dzwoniące telefony, “czerwony” od intensywnej  pracy tablet…Nie miał czasu nawet by obejrzeć dokładnie dworek. Nie zauważył że w domu jest ktoś poza nim i agentem nieruchomości panem Kłódką… Gdy pokazywała mu zjawa myślał że to agent, pan Kłódka.  W rzeczywistości był to hrabia Zaświatowski. Decyzja podjęta, kupuje dworek.

Poświatowscy wynajęli ekipę remontową i mimo wielkiego strachu jaki budziły w nich duchy Zaświatowskich skończyli remont dworku, tak jak było w umowie.

Po wielkim remoncie, przemeblowaniu Poświatowscy mogli się wprowadzić. Pierwsze próby wystraszenia nowych lokatorów na nic się zdały. Jedynie kot Myszor wiedział że w domu są duchy. Zwierzęta wyczuwają takie rzeczy. Myszor zauważył mysz.Ruszył w pogoń za nią a ona przebiegła nogę od szafy, a powinna w nią buchnąć. Ta mysz to kościotrupek!  Kot przestał się bać ale za to bardzo się zdenerwował. Nikt nie będzie sobie robić żartów z porządnego kota!

W tym czasie dzieci Poświatowskich – Oskar i Julia , robili duchom zdjęcia, po czym ustawiali sobie ich na tapecie telefonów komórkowych. Dla duchów tego było za wiele. Rodzice Zaświatowscy nie mieli już pomysłu jak pozbyć się nowych mieszkańców dworku.

Xawery i Viorka, upiorne dzieci hrabiego miały pewien pomysł! Ludzie najbardziej lubili telewizor. Postanowili więc że wyjdą z niego i na pewno nowi przybysze uciekną gdzie pieprz rośnie! Jednak i to nie dało pożądanych rezultatów.

Okazało się jednak, że na duchy negatywne działają promienie podczerwone, a dom był niby aż przesycony! Telefony komórkowe, routery, alarmy i inne elektroniczne cuda.

Żadna z rodzin nie chciała odpuścić i doszło miedzy nimi do “wojny”.

Poświatowscy uzbrojeni w sprzęty na podczerwień, Zaświatowscy w upiorne sztuczki. Bitwa trwa!

Jaki finał jest tej historii? A może ktoś tam jeszcze wkroczył do akcji? Kto wygrał?

O tym musicie się przekonać sami 😉

Książka ma fajną akcję, ciekawa, ciągle coś się dzieje.  Trochę jest przerażające, gdy duch niesie swoją głowę na tacy. Adaś zrobił wielkie oczy i się delikatnie wystraszył.
Taka sytuacja wymagała wytłumaczenia dlaczego te dziecko-duch może tak robić.

A co powiedziałam?

Duch to taki magik. To jego takie sztuczki. Tak samo jak kiedyś Adaś był czarodziejem i z pustej dyni wyczarowywał cukierki dzieciom. Teraz już się nie boi. Za to z nie których ilustracji śmieje się jak szalony! Np z różowego wielkiego pająka. O mało z łóżka nie spadł tak się chichrał.

Jest również obrazek gdzie Poświatowscy strzelają podczerwienią do Xawerego. Adaś uradowany bo pistolety. Wytłumaczyłam mu że to podczerwień, taka jak w pilotach od TV. Pokazałam jak działają, że jak się zasłoni żaróweczkę to nie wyłączy np TV. Znów miał ubaw 🙂

Książka jest nie tylko z humorem, ale z dozą nowych wiadomości, doświadczeń i ciekawych ilustracji.

Bardzo mi się podoba zdanie na okładce książki.

“NIE BÓJ SIĘ CZYTANIA”. Ta książka ma zachęcić dziecko do czytania książek. Wartka akcja, dreszczyk emocji, mają za zadanie rozbudzić wyobraźnię i zachęcić do czytania.

Na pewno to się uda, jeśli czytelnik lubi takie książki. Jest to fajna opowieść stworzona z pomysłem.

Duży format książki, krótkie rozdziały, super ilustracje, porządny papier, duże litery są jak najbardziej na plus dla tej pozycji.

Dla dzieci, które nie czytały książek o duchach, może okazać się trochę straszna – tak jak dla Adasia- jednak po wytłumaczeniu, okazuje się że to całkiem przyjemna lektura.

Książka jest przeznaczona dla dzieci w wieku 6-9 lat. Myślę że to dobry przedział wiekowy. Adaś ma niespełna 5,5  roku prawie się łapie 😉

Jeśli chodzi o cenę to też jest fajna. 19,90 zł na stronie Wydawnictwa Papilon o TU.

ps Adasia ostatnio talerze nastraszyły 😉

A Wy boicie się duchów? Miłej lektury!

About Ilona Popławska

Z wykształcenia Technik Żywienia, z zamiłowania blogerka kreatywnego rodzicielstwa. Kocha dzieci, ich twórcze myślenie i nieszablonowe rozwiązania. Prywatnie szczęśliwa żona i mama z małej polskiej wsi.
  • kurczę takie książki dla dzieciaczków? mogłyby się maluszki jeszcze wystraszyć….zastanawiam się czy to jest odpowiednia lektura 😉

  • Chciałabym ją kiedyś przejrzeć:)

  • Zaczęłam ją czytać i już mi się podoba 🙂 Lubię takie historie 🙂

  • aaaż przypomniałaś mi o pewnej bajce, której tytułu nie pamiętam, leciała kiedyś za moich podstawówkowych czasów w TV o dziewczynce w czerwonych włosach ; D

  • Pamiętam jak czytałam Szkołę przy cmentarzu.. To były czasy 🙂

    • nie znam tej książki, ale może warto przeczytać 🙂

    • ja też, ja też to czytałam! :)) a ogólnie to teraz, kiedy już dawno dorosłam jestem, boję się horrorów i strasznych historii:)))

  • Ale straszny ten pająk… 🙂

    • Adaś prawie się posikał na widok tego pająka ze śmiechu 😉