Bez kategorii

Wolna miłość Roma Ligocka

Gdy zobaczyłam tytuł myślałam, że to jakiś romans. W sam raz na długie wieczory. Miła lektura do czytania z kubkiem gorącej herbaty. Jednak czy jest tak w rzeczywistości? O czym jest tak na prawdę ta książka? Czy to pozycja warta uwagi? Jestem świeżo po jej przeczytaniu, jeszcze myśli kłębią się w głowie. Jest tam tyle emocji, które dotyczą każdego człowieka że nie można o tej książce potem nie myśleć…

Roma Ligocka to pisarka i malarka. Ma swoim koncie kilka bestsellerowych książek. “Wolna miłość” to jej najnowsza pozycja. Swoją premierę miała pod koniec października.
Okładka od razu rzuca się w oczy. Zielony kolor na nim czerwone napisy i po środku rycina. Urzekła mnie. Same kobiety. Coś mi nie pasuje do romansu…Czyżby historia kilku kobiet? 
Książka podzielona jest na krótkie rozdziały. Fajnie się czyta, lekko. Miłym przerywnikiem są zdjęcia, szkice. Oko samo na dłużej się na nich zatrzymuje. 180 stron ogólnie, w tym sporo zdjęć, format ciut węższy niż zwykły zeszyt. 
Więc o czym jest ta książka?

Jest to pozycja złożona ze wspomnień autorki. Jednak to nie są takie zwykłe wspomnienia. To nie jest dziennik czy podobny rodzaj zapisków.Są one ściśle określony temat. Teraz już zaczyna się rozjaśniać o czym jest ta książka. O miłości. 
Miłość to bardzo trudny temat. Są jej różne rodzaje – inna jest miłość do matki, inna do męża inna do dziecka czy przyjaciela. Nie zawsze jest tak pięknie jakby się mogło wydawać.
Miłość! Piękne słowo! Piękne uczucie! Jak sami wiecie życie układa się różnie i nie zawsze to uczucie daje poczucie bezpieczeństwa i spokój. Są takie sytuacje, gdzie miłość jest wystawiona na próbę lub się kończy.Innym razem jest ona nam wydzierana, zabierana. 
Żeby ona trwała nikt i nic nie może jej zagłuszać, zniewolić, bo miłość musi być wolna, żeby była spełniona.
Autorka całe życie podróżuje. Na swojej drodze spotykała różnych ludzi –  z którymi nawiązywała przyjaźnie lub po prostu je obserwowała, poznając ich historię. Wszystkie te podróże przeplatała właśnie miłość. Opisała nie które z nich w książce. Chciałam Wam przybliżyć kilka historii z książki. Takie które zapadły mi w pamięć.

“Trzecie dziecko Moniki” to kilka stron poświęcone dla Moniki, restauratorki. Mężatka z dwójką dzieci, mąż o 15 lat starszy. Byli szczęśliwi. Ona zaczęła rozkręcać swój interes, on zaczął częściej wyjeżdżać, nie wiedziała kiedy wróci. 

Pewnego dnia wrócił z dzieckiem. Był to jego syn. Jej świat się zawalił. Przez obowiązki, pęd rozwoju ich miłość się zmieniła. Znalazł sobie kochankę, miał dziecko. Nie mogła się  z tym pogodzić. Potem nie było lepiej. Kilka dni spokoju, później znów kłótnie, rozstania, powroty. Tak w kółko.
Autorka jej nie ocenia, nie mówi co ma zrobić, czy co by zrobiła na jej miejscu. Po prostu wysłuchała jej historii.

Daje mi do myślenia. Co czuje jedna i druga strona? Czy ta sytuacja się jakoś rozjaśni?

“Kogoś trzeba kochać”. 
W tej historii zabrakło miłości. To historia dziewczyny, która bardzo o siebie dbała, o swoją kondycję. Roma spotkała ją na siłowni. Wciąż biegała… Wymieniały uśmiechy, spojrzenia ale nic po za tym. Po pewnym czasie dziewczyna chudła, bardzo chudła, anoreksja. Nikt z tym nic nie zrobił. Nie miała nikogo kto by jej pomógł, kto by ja kochał i pomógł wyleczyć jej duszę i ciało. 
Ten rozdział kończy się apelem autorki. Ten apel to że kochać trzeba kogoś, choćby samego siebie! Nawet w rozpaczy, strachu czy bólu… Co się stało z tą dziewczyną, tego już autorka nie wie.

“Ojcowie i dzieci”
Zawarte są tu 3 historie. 
Jedna z nich to historia młodego ojca, którego porzuciła partnerka i został sam z niemowlakiem. Spóźniał się na próby lub wcale nie przychodził ( aktor w sztuce, którą reżyserował mąż autorki). Żeby wszystko mogło pójść jak chciał reżyser, Roma opiekowała się malcem. Któregoś dnia przyszła matka dziecka i go zabrała. Ojciec malucha się nie upierał, nie szukał ich. 
Ada i Irenka to kolejne bohaterki tej części. Tyle że to im zabrano miłość. Mężowie po rozwodach przypomnieli sobie o dzieciach. Sądownie przyznano prawo do opieki nad dziećmi.Za dużo pracowały, nie miały więzi z  matką. One robiły wszystko by dziecko nie bało się lekarza, by nic im nie brakowało. 
Życie jednak to weryfikuje. 
To jest tylko mała cząstka tej pozycji. Jest ona tak życiowa, prawdziwa, że czasem sprawia ból. Ból w sercu, że mimo że miłość jest wszędzie czasem tak bardzo boli, wylewa się przez nią tyle łez. 
Boli że nie którzy jej nie szanują, ograniczają i w końcu zabijają. 
A to przecież piękne kochać kogoś i być kochanym!
P. Roma przedstawiła różne historie, wszystkie łączy miłość lub jej brak.
Kurcze… Nie jestem mocna w opisywaniu takich książek, bo bardzo emocjonalnie co nich podchodzę. Tak właśnie jest tu. Jest ona taka prawdziwa i zawiera ogromną część życia innej osoby, ale każdy z Nas znajdzie tam cząstkę siebie. To jak widzieć życie oczami innej osoby. 
Książka daje do myślenia. Polecam ją. Szczerze, z głębi serducha. Po takiej lekturze, dostrzegamy rzeczy, na które zwykle nie zwracamy uwagi. 
Jeśli szukasz pozycji, która zapadnie ci w pamięć, z wielkim przesłaniem i napisana prostym , ale piękny językiem to życzę miłych chwil i dobrych przemyśleń z tą książką.

A wydało tę pozycję Wydawnictwo Literackie. 
Więcej o prozie kobiecej dowiecie się na Facebooku
Cena książki to 29,90 zł. Teraz jest w promocji za około 26 zł na stronie Wydawnictwa Literackiego .
Dostępna w wersji papierowej i ebook.
  • Paulina Kwiatkowska

    Nie wiem, może się skuszę kiedyś.

  • jaka czytałaś?

  • Kiti

    Czytałam jedną książkę autorki, na tą na razie nie mam ochoty,

  • można można 😉

  • ha, nie wiedziałam że można podpiąć disqusa pod bloggera 😀

  • ja teraz również 🙂

  • AMBIwalencja Stosowana

    uwielbia Ligocką

  • zmiana komenatrzy