Bez kategorii

Domowa Plastelina

Adaś lubi różne masy plastyczne. Samemu jednak tak zabawa nie idzie, ale gdy ma się kompana zabawa jest dużo lepsza. Był już Bubber, Coolinda, a z domowych mieliśmy m in masę solną i masę piaskową. Tym razem padło na domową plastelinę. A co to takiego? Jak zrobić? Dowiecie się już za moment.

Wykonanie zajmie jej zajmie Wam dosłownie kilka minut, a dziecko będzie miało mnóstwo frajdy.
Przygotujcie sobie:
– 1,5 szklanki mąki
– 1,5 szklanki wody
– 2 łyżki oleju
– łyżeczka soli
Opcjonalnie
– brokat
– farbki/barwnik 
I możemy zaczynać.
1. Do garnka wsypujemy mąkę i sól. Mieszamy. 
2. Dolewamy wodę i olej i gotujemy na wolnym ogniu. Stale mieszając. 
Musicie uważać bo masa staje się bardzo gęsta i się przykleja do dna. Polecam drewnianą łyżkę. Rózga pomaga na początku, żeby nie powstały grudki, bo wtedy masa będzie nieatrakcyjna. 
Jeśli macie biały barwnik to możecie go teraz dodać, a otrzymacie biała bazę. My nie mieliśmy więc wyszła taka kremowa.
Gotujemy na wolnym ogniu aż masa stanie się gęsta i jednolita. Wykładamy na talerz naszą gorącą masę i czekamy aż przestygnie. 
Adaś gdy zobaczył masę od razu ją łapał. Parzyło go w ręce ale z każdą chwilą była chłodniejsza i fajna w dotyku. Nie zdążyłam jej nawet zabarwić. Bardzo długo się nią bawił. A gdy skończył trafiła do woreczka i do lodówki. Po 3 dniach nadal była taka sama jak w pierwszym dniu. 
Jeśli dosypiecie do masy brokatu będzie się pięknie błyszczała. Zobaczcie jak to było w praktyce.
Gdy masa zostanie na powietrzu powierzchownie zaschnie. Można spróbować lepić jak z masy solnej i wysuszyć. To jest po prostu baza, a co z nią zrobicie to zależy od Waszej wyobraźni.
Ale po co taka masa? 
  • Świetna zabawa sensoryczna
  • ćwiczy paluszki i całe dłonie dziecka
  • rozwija zmysły np jak dodamy aromat do ciast, będzie to pachnąca masa
  • rozbudza wyobraźnię
  • jest praktycznie do zjedzenia ( jeśli nie damy farbek/brokatu)
To tylko kilka powodów dlaczego warto dziecku dać masę plastyczną. Pewnie znajdzie się dużo więcej. 
A na Nas czeka glina, masa papierowa, drewniana… Jakie jeszcze znacie? Chętnie wypróbujemy!

– 

About Ilona Popławska

Z wykształcenia Technik Żywienia, z zamiłowania blogerka kreatywnego rodzicielstwa. Kocha dzieci, ich twórcze myślenie i nieszablonowe rozwiązania. Prywatnie szczęśliwa żona i mama z małej polskiej wsi.
  • delfi
  • O, chciałam zrobić w weekend masę solną, ale będzie ta 🙂 Barwniki mam jeszcze z tortu urodzinowego synka, więc będzie kolorowo. I aromaty to super pomysł!

    • a masz brokat? fajnie będzie się mienił 🙂

    • Mam, ale trochę się boję, że mi młodsza zeżre :p

    • to fakt 🙂 będzie problem hi hi sam kolor też będzie super 🙂 daj znać później

    • Wyszła trochę za lepka (czego dałam za dużo/za mało?), ale i tak była super zabawa – synek sobie w niej dziobał, wciskaliśmy różne rzeczy, brudziliśmy ręce i odbijaliśmy na kartkach, zamalowaliśmy kartkę grubą warstwą i rysowaliśmy w niej albo odciskaliśmy kształty… Synek uziemiony na pół godziny, co ostatnio zakrawa na cud. A takie spokojne dziecko kiedyś było 😉 Teraz wytrzymuje średnio 5 minut skupienia na fajnych rzeczach i 2-3 minuty na tym co go mało interesuje 😉 Obiecałam, że jutro też się będziemy bawić, bo nie chciał się ruszyć do kościoła.

    • Trochę mąki dosyć jakby była za lepka. Może za dużo ciut oleju. Cieszę się że tak się spodobało:)

  • Bardzo fajne! Przyda się gdy plastelina wybędzie. Co przy Kacprze jest częste:)

  • Ja bym tego raczej nie jadła :D, ale do zabawy może być.

    • Na pewno nie jest taka szkodliwa 😉 Chodź może mało smaczna

  • maniamamowania

    Muszę wypróbować. My zwykle bawimy się masą solną 🙂 Przepis na naszą masę solną tu

  • chwytam pomysł

  • musze kiedy się pokusić i zrobić

  • A nie masz papryki/ kurkumy albo czegoś farbującego z kuchni… No buraczków na przykład? kropla soku i będzie kolorek.
    Muszę sobie z moim Adaśkiem takie cudo zrobić 🙂

    • Mam! Nie pomyślałam 🙂 Muszę dodać bo w lodówce leży nadal dobra 🙂

  • fajna! ja dodałabym trochę barwników

  • U nas z tą masa była masaaaaaa cudnej zabawy!
    Dodawaliśmy barwniki spożywcze.