Bez kategorii

TOP Książkowe według Adasia

Każde dziecko ma jakieś ulubione książki. Adaś również takie posiada. Co jakiś czas zmienia swoje upodobania, po czym wraca do nich. Ostatniego czasu na TOP-ie jest kilka książek, które wałkujemy codziennie lub prawie codziennie. A które są tak aktywnie eksploatowane? Może znajdziecie coś dla siebie i dzieci.

Bezgraniczną miłością mój syn darzy książki o pewnym żółwiku. Tak macie rację, chodzi o Franklina!
W swojej kolekcji ma już około 20 książek z jego przygodami.
Wszystko zaczęło się od przedszkola. Na koniec roku szkolnego 2012 r. otrzymał pierwszą książkę o Franklinie. Tak mu się spodobała że zbieramy sobie powoli kolekcję.
Kiedyś liczyliśmy to jest ich około 100.
 A może więcej? Także jesteśmy na początku tej drogi.

 

Często też z biblioletki sobie wypożycza książki i też zawsze jest to Franklin.
Uwielbiamy te książki. Pisane są prostym językiem, przystępnym dla dziecka. Do tego fajne ilustracje. To nie są takie zwykłe książki. Każda z nich opowiada inną historię, ale taką życiową, która może przydarzyć się każdemu dziecku!

Najlepszy kolega się wyprowadza? Ma się urodzić młodsze rodzeństwo? Zaginęła ukochana zabawka? A może dziecko chce mieć zwierzątko?

 

Te książki czyta się bardzo miło. Nie są przekoloryzowane, proste, ciekawe i  co ważne rodzice stają na wysokości zadania. Dają żółwikowi wybór, dają mu samodzielne podjąć nie które decyzje. Jestem jak najbardziej za!
Kiedyś pisaliśmy o jednej z nich. Franklin i ukochany kocyk czeka na Was tu.
A seria o Franklinie wychodzi w Wydawnictwie Debit
Kolejną miłością jest Robot Robert. Jest to książka, którą można było otrzymać w McDonaldzie ale również co ważne to jedna z pozycji w super Akcji Czytam Sobie. Pisałam o tych książeczkach tu.
Teraz chciałam Wam przybliżyć książeczkę o Robercie.
Robert to robot od brudnej roboty. Zmywa, prasuje, odkurza, poleruje, pastuje. Dyrektor Polikarp zrobił go pewnej wiosennej nocy i od tego czasu robot zajął się sprzątaniem.
Aż pewnego dnia letniego wyjrzał przez okno a tam słońce, ciepło, ptaki!  Zostawił kartkę że wraca tylko do czystej fabryki. Wykupił lot nad ocean, odpoczywał. Jednak brakowało mu fabryki.
Gdy dostał list od Polikarpa, że fabryka jest czysta, wrócił czym prędzej!. Zrozumiał, że robota ma sens. Urlop jest potrzebny również, by zebrać siły na dalsze działania.
No świetna książka. Duże litery, z przesłaniem, fajnie wydana i dostępna w księgarniach. Możecie ją kupić w Wydawnictwie Egmont, która wydaje książki z tej akcji.
“Turlututu a kuku to ja” to niesamowita książka, która sie nie nudzi. Od samego początku Adaś ją lubi i wraca do niej co chwilę. Turlututu to bohater książki, który jest kosmitą? Bynajmniej nie wygląda jak zwykły człowiek. Zabiera on nas do swojego świata, gdzie jest kilka przygód. Ksiązka jest interaktywna i wciąga dziecko do dmuchania, trzęsienia czy przyciskania. Adaś aktywnie spędza czas z tą książką.
Wydawnictwo Babaryba odpowiada za wydanie tej książki. Opisałam Turlututu tutaj.
Gdy tylko ta książka dotarła do nas w wymiance zajączkowej, Adaś oszalał! Jest cudna, kilka zdań tekstu i mnóstwo zabawy na spostrzegawczość i wspólny czas. Na każdej ze stron jest inne zadanie do zrobienia.
Należy znaleźć 10 np kasków czy lamp. Nie jest to takie proste zadanie. A do tego zobaczcie jaki super format książki!
O tej książce więcej poczytanie TU. A Wydawnictwo to Bellona
Ostatnia pozycja w TOP 5 to “Księga Światowych Rekordów Zwierząt”.
Adaś uwielbia programy przyrodnicze. Książki również. W tej są różne rekordy zwierząt.
Teraz lata i pyta czy wiem jaki jest najmniejszy pies świata? Wiecie?
Prosta, fajna, z prawdziwymi zdjęciami. Do tego za nie wielkie pieniądze. A książka jest wypełniona gąbeczką.
A Wydawnictwo to Book House.
A jakie są Wasze typy? Podzielcie się czym Wasze dzieciaki się zachwycają. Może poznamy nowe wspaniałe książki?

About Ilona Popławska

Z wykształcenia Technik Żywienia, z zamiłowania blogerka kreatywnego rodzicielstwa. Kocha dzieci, ich twórcze myślenie i nieszablonowe rozwiązania. Prywatnie szczęśliwa żona i mama z małej polskiej wsi.
  • mamy tylko jedną pozycję, jest co nadrabiać 🙂

  • Nasz też w 2013 roku pokochał Franklina …. i często wracamy do jego przygód 🙂

    • Adaś potrafi wszystkie o Franklinie wyciągnąć i wybrać 3 do czytania:) a ja muszę je wciskać potem 🙂

  • Robota Roberta też lubię, no i oczywiście Franklina;)

  • i ja nie znam o Franklinie myślisz, że dla mojej 2 letniej córeczki by się nadawały? książka Turlututu chyba jeszcze nie dla niej hmmm

    Pozdrowionka
    KRESKA

    • Chyba bym zaryzykowała Turlututu. Dziecko fajnie się w to wciąga. Co do Franklina dla takiego malucha może okazać się za długa, ale spróbujcie bo kosztuje tylko 8 zł 🙂

  • U nas robot Robert też był tą najulubieńszą spośród tej kolekcji.

  • Mój Maluch też lubi Franklina, ale nie mamy jeszcze żadnej książki z tym bohaterem. Oglądamy go na Mini Mini.

  • Aaaaa, nic z tego nie czytamy! 🙂

    Za to u nas ostatnio na topie seria o Basi Egmontu i Panieneczka z pudełeczka 🙂

    • Nawet Franklina? Adaś o Baśce by już nie chciał bo to dziewczyna hihi

  • Ale świetne książeczki. Mam nadzieję, że i nasz Maciuś w nied lugim czasie będzie zainteresowany takimi książeczkami :))

    Zapraszam do siebie i wzajemnej obserwacji 🙂
    http://www.aneczka84.blogspot.com

  • My tez lubimy Franklina, o robocikach niestety nie czytamy, Wiki nie lubi robotów ale może kiedyś jej przeczytam i może spodoba się. A teraz wałkujemy książeczki o Martynce. Pozdrawiam

    • Takie "dziewczyńskie" odpadają hehe ale sporo ich widziałam

  • Franklin jest ekstra, też chyba chciałabym dla Dziecka te książeczki.
    Z Czytam sobie też zostawiłam te 7 książeczek dla potomnych. Muszę się im tylko bliżej przyjrzeć.