Bez kategorii

Memoninki – wyrysuj uczucie

Kwestia uczuć to głęboki temat i trudny do tego. Nauka wyrażania własnych uczuć bez udziału przemocy jest ciężka i nie każdy umie tak otwarcie o nich mówić. Adaś jest tego idealnym przykładem. Zamiast powiedzieć że jest zły, oburzony, woli walnąć z “grubej rury”, czyli uderzyć, przewrócić krzesło, itp. Więc jak sobie radzić  w takich sytuacjach? Jak nauczyć wyrażania uczuć?

Może na początek warto zastanowić się jakie uczucia odczuwamy?

– złość
– miłość
– wściekłość
– szczęście
– wesołość
– radość
– zaskoczenie

To tylko garstka tego co na co dzień odczuwamy. O ile dorosły sobie jakoś radzi to dziecko już nie koniecznie. Trzeba rozmawiać z dziećmi o uczuciach. Co czuję, gdy np mnie uderzy. Co czuję gdy da mi kwiatek. Nie tylko o tych dobrych emocjach ale również tych co kojarzą się ze smutkiem i żalem.
Dlatego też chciałam Wam pokazać pewne karty, które mogą okazać się bardzo pomocne a do tego rozwijają koncentrację, wyobraźnię i trenują pamięć dziecka. Dorosłemu również nie zaszkodzi.
A mowa o kartach Memominki od Bazgroszytu. Są to karty typu memo w wersji uczuciowej. 
W te karty można grać co najmniej na 2 sposoby. Pierwszy z nich to memo. 
Zakrywamy wszystkie karty i szukamy par. Nazywamy uczucia jakie rządzą Kredziakami. To nic jeśli się nie zawsze uda. Sama mimika rysunków bardzo dużo mówi co się dzieje na danej karcie. W takim zestawie jest 26 kart, z 13 różnymi uczuciami. Początkowo mieliśmy problem by bez czytania określić emocje – optymistyczny. Jednak trudno to zobrazować, teraz jest już lepiej 🙂

Karty są kolorowe, wykonane z dobrego papieru, lekko śliskie, ale nie tak by wypadały z rąk. 
Druga gra to “Piotruś”. W tej zabawie odejmujemy jedną kartę, która potem zostanie tym “czarnym Piotrusiem”. Wyciągamy sobie nawzajem po jednej karcie i szukamy par. Kto zostanie z kartą bez pary przegrywa. 
Przy każdej okazji staram się by powiedział jakie to uczucie, czy jest dobre, czy negatywne. Adaś lubi karty więc chętnie się nimi bawi.

Do kart dołączona jest również książeczka, w której zadaniem jest dorysowanie odpowiedniej miny na buzi ludzika.

Każda strona to inne uczucie, które należy namalować. Zadanie jest poste ” Narysuj straszną minę”, “Narysuj twarz w śmiesznej masce” itp. Wszystko zależy od wyobraźni dziecka. Jest tylko korpus człowieka a reszta to świat oczami dziecka.

Jak dziecko postrzega uczucia? Czy mina klauna jest wesoła czy smutna? Jak okazać że jestem zły/zła? Po co w ogóle okazywać uczucia? Jak sobie z nimi radzić?
To trudne pytania, które wymagają przemyślenia, ale również zabawy, by pokazać że uczucia są fajne, nie ma tych nie dobrych uczuć, tylko trzeba je odpowiednio okazać. Karty od Bazgroszytu są świetnym wstępem do dalszych działań w tej dziedzinie. Nam pomagają. Czytamy uczucia, okazujemy, bawimy się nimi. Wam też to polecamy.

Nadają się również w kryzysach przedszkolnych, szkolnych, by łatwiej było wyrazić obecne uczucie. Sprawdzone na własnej skórze to mamy.

Już nawet 2-3 latki mogą bawić się taki kartami. Wersja memo, 4 karty i gotowa zabawa. Przyswaja nową wiedzę, świetnie się bawi i uczy. 

About Ilona Popławska

Z wykształcenia Technik Żywienia, z zamiłowania blogerka kreatywnego rodzicielstwa. Kocha dzieci, ich twórcze myślenie i nieszablonowe rozwiązania. Prywatnie szczęśliwa żona i mama z małej polskiej wsi.
  • MamaZone

    Ciekawe podejście do tematu. Gra Znana nie od dzisiaj, ale nie w takiej formie 🙂

  • Bardzo mi się podobają, na pewno kupię dla swoich dzieci.