Bez kategorii

Skalne malunki

Nie od dziś wiadomo że Adaś uwielbia dinozaury. Ma encyklopedię, 2 książeczki mniejsze, figurki, nawet miał prawdziwy odcisk dinozaura! A ostatniego czasu odnaleźliśmy nawet rysunki skalne! A na nim dinozaury jak żywe! 

Serio! Znalazłam kawałki skalne a na jednym  z nich był roślinożerny dinozaur z rodziny kaczodziobych. Bardzo kolorowy, jaskrawo ubarwiony z wielkim czubkiem na głowie. Legenda głosi że żył 70 milionów lat temu, w okresie późnej kredy. 
Terenem, gdzie występował są współczesne Chiny. Skamieniałości jakie znaleziono po nim są kompletne! Był jednym z większych dinozaurów, no może średnim. Jego długość wynosiła 10 m. Człowiek przy nim wyglądał by marnie. Dobrze że nie był mięsożerny! Bo by mógł Nas zjeść na obiad…
Jego nazwa brzmi TSINTAOSAURUS ( tsintaozaur). To jeden z przedstawicieli HADROZAURÓW. Jego nazwa oznacza Jaszczura z Tsintao. 

No dobra. Prawda jest taka, ze sama zrobiłam kamienne malunki 🙂 Taka mała niespodzianka dla Adasia jak wróci ze szkoły. Odcisk łap bardzo mu się podobał więc postanowiłam zrobić mu rysunki skalne. Podobnym sposobem jak ostatnio, czyli z gipsu. 
Gips rozrobiłam tak by uzyskać gęstą masę. Następnie na grubą folię rozmazałam masę na placek na około 1 cm grubości. Za bardzo wygładziłam wierzch więc wyszedł taki bardzo gładki. Gdyby był bardziej chropowaty bliżej byłoby mu do prawdziwego kamienia. Gdy wysechł narysowałam dinozaura. Podpisałam żebyśmy wiedzieli jaki to dokładnie okaz mamy. Zaznaczyłam 2 miejsca gdzie zrobimy dziurki na sznurek i być może potem zawiśnie na ścianie.

Czeka teraz na pomalowanie. Jest jeszcze jedna tabliczka bez dinka. Tam Adaś sam wybierze swój malunek.
Czy wygląda realistycznie?
Zaletą gipsu jest to że bardzo szybko schnie, więc w kilkanaście minut miałam gotowe tabliczki. Tylko że są kruche. Spadnie to się połamie. Tak się stało z odciskiem dinozaura.
Z gipsu można robić różne rzeczy. Może jajka pisanki z gipsu? Kombinujcie 😉

About Ilona Popławska

Z wykształcenia Technik Żywienia, z zamiłowania blogerka kreatywnego rodzicielstwa. Kocha dzieci, ich twórcze myślenie i nieszablonowe rozwiązania. Prywatnie szczęśliwa żona i mama z małej polskiej wsi.
  • no kapitalne!!

  • Ale świetny pomysł:). Piękny rysunek.

  • O ale fajoskie!

    • Zgadzam się 🙂 Adaś twierdzi że je znalazłam. Tata tłumaczy że z gipsu i nie wierzy! 😀

  • Mi się podoba, czekam na efekt z pomalowaniem:)

  • W kwestii łamliwości, a raczej jej braku, polecam klej do glazury. Co prawda jest ciemniejszy i droższy, ale dużo odporniejszy. Najlepiej kupić taki do płyt gipsowo-kartonowych, z zasady jest mocniejszy. 🙂