Bez kategorii

Wszechświat kontra Alex Woods

Gdy zobaczyłam tytuł “Wszechświat kontra Aleks Woods” od razu na myśl mi przyszło, że to książka typu fantasy. Może jakieś ufoludki, wojny gwiezdne itp. Sytuacja się zmieniła po przeczytaniu opinii znawców, że to książka jedna z najlepszych musiałam przekonać się o tym sama. Jaka w końcu jest tematyka tej książki? Kim jest Alex?

Początek książki nie zachęcał do dalszego czytania. Trudny początek, zawiły, bez wyraźnego początku, zachowanie Alexa też nie było normalne ale dałam powieści szansę. Już w drugim rozdziale wszystko zaczyna być jasne. A może jednak nie do końca?
Powieść to historia 7 lat z życia Alexa, która zaczyna się gdy miał 10 lat…
Pewnego dnia w chłopca trafia meteoryt. Był w tym czasie w swoim domu, gdy odłamek asteroidy w dużą prędkością uderzył w dach domu Alexa trafiając go w głowę. Po 2 tygodniach śpiączki wybudził się w szpitalu, myśląc że trafił do nieba. Lekarze poskładali jego czaszkę ale mózg nie działał już jak powinien. Okazało się że później że chłopiec cierpi na padaczkę psychosomatyczną.To było około roku po wypadku. Przez kolejny rok Alex mieszkał z mamą nad jej sklepem i uczył się w domu. Ataki padaczki skutecznie uniemożliwiały mu chodzenie do szkoły.

W między czasie korespondował z Moniką Weir, która krótko po uderzeniu meteorytu zabrała go z miejsca wypadku do badań. Wszyscy byli oburzeni że myśli tylko o meteorycie zamiast interesować się losem chłopca. Prawda jednak była bardziej złożona. W końcu doktor Weir oddała w ręce Alexa jego kamień kosmiczny. Przez kolejnych kilka lat trzymał go na regale obok łóżka.

Monika Weir oraz doktor Enderby- neurolog, który opiekował się Alexem odegrali bardzo ważną rolę w jego życiu. A wręcz stali się nieodłączną jego częścią.
Chłopak nie ma łatwego życia.
Nie zna ojca, bo mama nie wie kim on jest. Rowena Woods była tarocistką, prowadzi sklep z kartami, wróżbami, talizmanami. Do tego jest sławny przez meteoryt, choruje na padaczkę. Czyli jest inny a w jego szkole bycie innym to zło. 
14 kwietnia 2007 r był dla niego dniem, który wpłynął na dalsze jego życie. Grupka chuliganów podczas powrotu ze sklepu przyczepiła się do niego, dokuczała, więc w efekcie Alex postawił na ucieczkę. Żeby wyjść cało  z tej opresji musiał dostać się gdzieś, gdzie oni nie dojdą. Trudna droga przed nim. Przez cmentarz, rów melioracyjny dostał się na posesję jakiegoś człowieka, ukryty w szopie czekał aż chłopcy odejdą.  Powybijali szyby w szklarni i odeszli. 
W końcu przyszedł właściciel i zażądał wyjaśnień. To był pan Petersen. Samotny wdowiec, kulejący na jedną nogę. Wyszło na to że to Alex zbił szyby w szklarni, przez co miał problemy z mamą i p. Petersenem. Nie chciał zdradzić prawdy, bo wiedział że w szkole czekała by go zemsta “kolegów”. 
Jego mama uważała, że kara musi być taka, żeby dała do myślenia i nie była pusta. W efekcie chłopiec chodził do Petersena i pomagał mu w pracach domowych.
Petersen znalazł mu zajęcie, którym spłacał dług za zniszczenie szklarni. Z każdym dniem ich znajomość zabierała zażyłości, a z czasem przerodziła się w przyjaźń. Wystawiona została również różne próby, ale ich wzajemne zrozumienie wygrywało.
Jedną z takich właśnie prób była sytuacja w autobusie. Wracając ze szkoły czytał powieść, którą pożyczył mu przyjaciel. Petersen dostał ja od swojej żony, więc była dla niego niesamowicie ważna. Pech chciał że również chuligani wracali tym samym autobusem. Po wymianie zdań zabrali Alexowi książkę. Chciał ją odzyskać, ale nie dawał rady. W końcu posłużył się siłą fizyczną, a książka poleciała za okno.
Kierowca nie chciał się zatrzymać, więc chłopiec zaciągnął hamulec awaryjny i uciekł z autobusu. Szukał książki, jednak już jej nie znalazł. Wracał do domu pieszo, mokry od deszczu, aż w końcu podwiozła go pani z poczty. Nie uszło to jednak mu na sucho. Kłopoty w szkole, szlaban od mamy skutecznie utrudniały mu życie. A do tego pan Petersen… Nie wybaczył chłopcu. To był cios w serce, jednak i on zrozumiał że jego żona dała mu przesłanie, które dopiero pojął. 
Starszy mężczyzna uznał że Alex chciałby poznać jak kończy się historia w książce i podarował mu nowy egzemplarz. W liście potem chłopiec wyjaśnił mu okoliczności zdarzenia a przy najbliżej okazji poszedł do niego bez zapowiedzi.
Kolejnym ciosem była śmierć ukochanego psa Kurta. Potrącony przez samochód latem 2008 r, bardzo cierpiał i właściciel postanowił go uśpić. Alex przeżył to strasznie, ale  z czasem uporał się z bólem. Jednak dzieci temu zrodził mu się w głowie pewien plan. 
Świecki Kościół Kurta Vonneguta. Klub czytelniczy, który jeszcze bardziej pozwolił zacieśnić więzi między młodym Alexem ( wówczas 15 letnim) a p. Petersenem. 
Do klubu przystąpiło 7 nowych członków. W ciągu 14 miesięcy odbywali spotkania, których celem było omówienie danej książki autora. W między czasie p. Petersen ciężko zachorował. Właściwie to choroba dała o sobie znać. Badania, diagnoza stały się początkowo wyrokiem. Alex robił wszystko by uratować życie i zdrowie przyjaciela, jednak choroba była nie uleczalna i jej końcowe stadia były obarczone bólem, inwalidztwem, ślepotą. 
Pan Petersen chciał sobie poradzić po swojemu, nie chciał by przyjaciel patrzył na jego cierpienie, sam również miał dosyć czekania aż choroba odbierze mu całkiem świadomość. Podjął próbę samobójczą, ale w ostatniej chwili go odratowano. Nie mógł wybaczyć im że zniweczyli niby taki dobry plan.
Alex postanowił że mimo wszystko będzie się opiekował przyjacielem. Nie ważne co się stanie, on będzie trwał przy nim. Łatwo nie jest, bo Petersen nie przebiera w słowach, jest chamski, opryskliwy. 
Zawierają jednak układ…. Będą wspólnie trwać przy sobie, dbać. A gdy pan Petersen nie będzie miał już sił, Alex uszanuje jego decyzję o “eutanazji”. W Anglii nie można tego dokonywać, więc planowali wyprawę do Szwajcarii, gdzie specjalni ludzie pomagają “godnie” umrzeć. Wyprawa zaplanowana, ale komplikacje się zdarzają. Czy udało im się wyjechać? Czy Pan Petersen umarł spokojną śmiercią? Co z Alexem, który mial wtedy tylko 17 lat?
Powieść okazała się nie zwykle… trudna. A raczej pełna trudnych decyzji. Nad wyraz dorosłe myślenie Alexa przysparzało mu problemów, ale również dało możliwość rozwoju, wielkiej przyjaźni, zapanowania nad własnym zdrowie i życiem.
Z jednej strony nie można było się oderwać od tej książki, a z drugiej wymagała przemyśleć, “przespania” się historią młodego chłopca, który nie miał lekko. To co opisałam to zaledwie maleńka cząstka, całej rozbudowanej historia, która chwyta za serce, daje do myślenia i ukazuje jak życie potrafi zaskoczyć. 
Brak mi słów, które by opisały tę książkę tak jak ją czuję, jak odbieram. Przychodzi mi do głowy tylko jedno słowo – GENIALNA! Taka właśnie jest. Jest piękna, mądra, zabawna, nie boi się trudnych tematów, daje do myślenia. 
Jeśli szukasz świetnej powieści, która zapadnie Ci w pamięć, zawładnie sercem i nie da o sobie zapomnieć to jest pozycja dla Ciebie. 
Tytułowy wszechświat jest dla każdego z Nas czymś innym, a czym będzie dla Ciebie?
Ha! A to debiut pisarza! Jestem ciekawa kolejnej jego książki jak nigdy dotąd!
Autor:  Gavin Extence 
Wydawnictwo Literackie
Cena 39,90 zł

About Ilona Popławska

Z wykształcenia Technik Żywienia, z zamiłowania blogerka kreatywnego rodzicielstwa. Kocha dzieci, ich twórcze myślenie i nieszablonowe rozwiązania. Prywatnie szczęśliwa żona i mama z małej polskiej wsi.
  • wow dzięki za prezentację książki…koniecznie wpisuję ją na listę do przeczytania 🙂
    miłej majówki

  • A ja ją skreśliłam. Tzn myślałam, że będzie nudna:):-p

  • Przeczytałam te fragmenty książki, które tu umieściłaś i powiem Ci, że mi się podoba 🙂

  • Och, nie, dlaczego zdradzasz treść? Buuu… 🙁

  • Właśnie dziś też czytałam opinię o tej książce u Ewy. Widziałam ją w zapowiedziach, ale jakoś nie mam na nią ochoty.

  • Mam w planach lekturę tej książki 😉 Jak tylko dotrze do mojego domu to zabieram się za czytanie 🙂
    Pozdrawiam!