Bez kategorii

Jaśki.Repeta – recenzja

Jak to mieć 6 synów? Nie wyobrażam sobie chyba 🙂 Może by nie było tak źle? “Jaśki.Repeta” to opowieść o właśnie takiej rodzinie. Do tej części do piątki braci dołącza najmłodszy. Były myśli że to może będzie dziewczynka, ale geny męski rządzą.

Nie miałam okazji przeczytać pierwszej części Jaśków, ale autor sprytnie zadbał by nowy czytelnik mógł poznać historię chłopców. Ostatnie 20 stron książki to małe streszczenie pierwszej części książki. Także mogłam dowiedzieć się o nich kilku rzeczy. 

Trzeba na początku wyjaśnić jak chłopcy maja na imię. Cała szóstka ma na imię Jan. Tak, każdy jeden to Jan. By każdy z nich wiedział że o niego właśnie chodzi mają przydomki, w postaci pierwszych liter alfabetu.
Jan A – najstarszy z braci. Rozpoczął ostatnia klasę, z ta różnicą że w innej szkole, gdzie uczy się łaciny. W klasie ma sem dziewczyny. Robi się problem, bo jak ma wytrzymać z samymi dziewczynami w klasie?
Jan B – ciut młodszy od Jana A. Narrator książki. To on opowiada historie swojej rodziny. Po złamaniu zakazu rodziców trafia do szkółki żeglarskiej. Nie ma pojęcia o żegludze. Początkowo zawiedziony i znudzony, później się to zmienia. A kto za tym stoi? 
Dzielą wspólny pokój.
Jan C – najstarszy ze średniaków. Uwielbia Jamesa Bonda, ale rodzice nie pozwalają mu iść do kina na ten film. Nigdy nic nie rozumie i trzeba mu tłumaczyć raz jeszcze. Dzieli pokój z Janem D.
Jan D – młodszy ze średniaków. Uwielbia strzelać z dmuchawki i pistoletu na strzałki. Mieszka w jednym pokoju z Janem C.
Jan E – prawie najmłodszy z braci. Po urodzeniu Jana F, dzieli z nim pokój. Okropnie sepleni.
Jan F – gdy mówi pluje jak armata. 
Tata – często widać go  z fajka i whisky. Ma swoje ulubione powiedzonko, gdy chłopcy coś przeskrobią. Grozi im że jak będą broić wyśle ich do szkoły wojskowej z internatem.
Mama – niezwykle zorganizowana. O dziwo panuje nad swoimi mężczyznami. Nie daje sobie wejść na głowę.
Od początku książki widać że nudno to u nich nie jest. Cała historia rozpoczyna się nowym rokiem szkolnym. Chłopcy “zdają relację” jak minął pierwszy dzień w szkole. Jan A nie jest zachwycony, gdyż to szkoła mieszana i jest jedynym chłopcem w klasie.
Jan B czuje się osamotniony, bo do tej pory mógł liczyć w szkole na starszego brata.  Życie nabiera tempa. Tata dbając o rozwój lingwistyczny syna wysyła go na wymianę do rodziny w Anglii. Czy to wychodzi na dobre?
A jak chłopcy lubią sobie dokuczać! Rzucanie śmierdzącymi skarpetami, wojny na poduszki i przezwiska to chleb powszedni braci.

Bywają również dni, gdy smutek gości w ich domu. Tak jak po śmierci Diabolo, ukochanego kotka Jana B. Jego ukochane zwierzątko ciężko zachorowało w efekcie zdechł. Ciężko mu było, smutno i bardzo żal. Komu by nie było?
A potem jeszcze sprawa z Jamesem Bondem. To wina Jana C przecież! A dlaczego B został ukarany? A może szkółka żeglarska nie okazała się taka straszna? Kim okazała się jedyna dziewczynka w szkółce? Czy dziewczyny są na prawdę innym gatunkiem? Chłopcy wchodzą w “głupi wiek” czyli dojrzewanie i ich spostrzeganie dziewczyn ulega zmianie.
Co fajnego mają chłopcy to raz na miesiąc rodzice do zabierają w jakieś wybrane miejsce i ma ich tylko dla siebie. Czują się tacy ważni, docenieni. Zmienia się to. Tym razem chłopcy jadą z Tatą sami. Czeka ich męska rozmowa. A jak się skończyła? 
Całość opowieści wieńczą…
Nie będę zdradzać! Niech to zostanie owiane nutką tajemnicy 😉 
A jaka jest ta książka?
Śmieszna. Bardzo humorystyczna, z wesołymi dialogami. Chłopcy ja to chłopcy dokuczają sobie, przezywają ale mimo to bardzo się kochają. Rodzice chcą być na czasie i zgłębiają literaturę poradnikową, i tak fajnie się odzywają do siebie. “Kochanie” słychać tam na każdym kroku i to się chwali.
Co mnie trochę drażni to whisky i fajka. Już na samym początku książki się pojawia. Bez tego opowieść również byłaby fajna. Mam wrażenie że autor chciał przez to “wzbogacić” Tatę w jego nieomylność i świetne pomysły. Tak by się “wyróżniał”. 
Poza tym opowieść Jana B jest super. Czyta się lekko, można wręcz się utożsamić z bohaterami, bo to realna opowieść historii rodziny.
Prosty język, świetne dialogi, pełna miłości, trudnych decyzji książka. Poleca, na poprawę humoru, bo można się pośmiać razem z dzieckiem i miło spędzić długie minuty przy książce.
Autor: Jean-Philippe Arrou-Vignod 
Wydawnictwo Znak
Kraków 2014
Cena : 32,90 zł

About Ilona Popławska

Z wykształcenia Technik Żywienia, z zamiłowania blogerka kreatywnego rodzicielstwa. Kocha dzieci, ich twórcze myślenie i nieszablonowe rozwiązania. Prywatnie szczęśliwa żona i mama z małej polskiej wsi.
  • Duśka XD

    🙁 ja potrzebuję na jutro streszczenie 🙁 biorę udział w konkursie 🙁 ale szczegółowe :/

  • Niestety, spoilerów nie zamieszam

  • Duśka XD

    🙁 ja potrzebuję na jutro streszczenie 🙁 biorę udział w konkursie 🙁 ale szczegółowe :/

  • kalinas

    zapowiada się ciekawie niestety półki mi się uginają więc chyba się nie skusze

  • Lubię takie zabawne książki, o tej też już słyszałam, ale jeszcze nie kupowałam.

  • Świetna jest:). Można się przy niej na prawdę zrelakasować