Bez kategorii

Bakterie w oczach dzieci czyli jak ważne jest mycie rąk

Ile razy stoczyliście bój o mycie rączek, buzi z dzieckiem? Szczerze mówiąc, ja… niezliczoną ilość!! Jednak jest to tak ważne dla naszego zdrowia, zdrowia dziecka i zdrowia psychicznego matki, że nie odpuściłam i procentuje. A czy wiecie jakie zagrożenie niesie za sobą nie dbanie o mycie rąk? Skutki mogą być opłakane.

Według danych UNICEF aż 3,5 miliona dzieci UMIERA ROCZNIE  na powikłania wynikające z niemycia rąk!

Są to dane ogólnoświatowe. W Polsce ( mam nadzieję!) tego problemu aż takiego nie ma, ale po to właśnie uczymy dzieci mycia łapek, buziaka czy zębów. 
Ile razy spadnie coś na ziemię, podłogę a dzieci biorą to w ręce wkładają do buzi. Blee! Albo maluszki, którym wyrzynają się ząbki. Każdy rodzic to zna. 
Brudne rzeczy, brudne ręce, brudy i bakterie w buzi. A do choróbska dużo nie trzeba, prawda?
Choroby biorące się min od brudnych rąk to na przykład zatrucia pokarmowe, wirusowe zapalenie wątroby typu A czy tasiemiec!! 
A tak na prawdę by uchronić się ( w dużym procencie) od tych chorób wystarczy zwykłe mycie rąk!
Brzmi paskudnie!! A jak wyglądają te bakterie? Wiem na pewno jedno. One są PASKUDNE!! A jak widzą je dzieci?
My widzimy te bakterie tak.

Paskudne prawda? Inne dzieci widzą na przykład bakterie tak
Więc jak myć ręce?
  1. Myjemy ręce z mydłem! Polecam w płynie
  2. Myjemy dokładnie wierzch dłoni, wewnętrzną część, każdy palec i przestrzenie między palcami
  3. Dobrze spieniamy
  4. Spłukujemy wodą
  5. Osuszamy 
Proste? Oczywiście! 
Tak mało, a zarazem tak wiele możemy zrobić dla swojego zdrowia. 


*wpis sponsorowany

About Ilona Popławska

Z wykształcenia Technik Żywienia, z zamiłowania blogerka kreatywnego rodzicielstwa. Kocha dzieci, ich twórcze myślenie i nieszablonowe rozwiązania. Prywatnie szczęśliwa żona i mama z małej polskiej wsi.
  • O tak! A często gęsto po korzystaniu z publicznej toalety część ludzi nie myje rąk…

  • Mama Alusia

    No wasze bakterie jak z pod mikroskopu 🙂

  • Bardzo pilnuję, żeby domownicy myli często ręce, po powrocie do domu, po skorzystaniu z toalety, przed jedzeniem. Dzieci uczę od pierwszych miesięcy higieny, przypominając dla utrwalenia.

  • Kiedyś sobie brałam smoczki z kącika kuchennego w szpitalu i tam była bardzo ładna instrukcja dla pielęgniarek i lekarzy, w jaki sposób powinni myć ręce. Długo siedziałyśmy w szpitalu, więc miałam wiele okazji do studiowania i nauczenia się. Dziecka tak nie uczę, to zbyt skomplikowane na tak malutki rozumek, ale sama staram się tak myć ręce, bo to jednak zupełnie inne mycie niż zazwyczaj. Dobrze, że w ogóle ma odruch czyszczenia rąk, jak nie w łazience, to choć mokrymi chusteczkami. W sterylnych warunkach jej nie chowam, zje z ziemi czy obliże brudny palec – nie wariuję. Uodpornić też się musi. Ale mycie rąk to miły zwyczaj, zwłaszcza po skorzystaniu z toalety. 🙂