Uwielbiamy jeść gofry. Adaś długi czas chodził za mną by mu zrobić, jednak z dotychczasową gofrownicą nie wychodziły takie jak chciałam. Teraz to zupełnie inna bajka! Gofrownica zamykana, duże, prostokątne gofry, chrupiące, idealne. Chcecie poznać nasz sposób?

Wszystko się zaczęło od Świąt Bożego Narodzenia, gdy to Mikołaj przyniósł  nową gofrownicę i można było działać. Gofrownica jest firmy MPM. Dostępne były w Biedronce.  Fajna, srebrna, z regulatorem mocy i zamykana. A do tego przepis na gofry.

Oto i on:
  • 3 szklanki mąki
  • 1,5 szklanki wody
  • 0,5 szklanki oleju
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 jaja
  • pół szklanki cukru
  • odrobina soli
Przygotowanie ciasta
  1. Białka ubijamy z odrobiną soli na sztywno.
  2. Żółtka ubijamy z cukrem aż stanie się jaśniejsza i zwiększy swoją objętość.
  3. Do masy z żółtek dodajemy olej i ubijamy.
  4. Dalej dodajemy wodę i mąkę z proszkiem do pieczenia.
  5. Na koniec dodajemy pianę i mieszamy ręcznie łyżką.
Masa gotowa. W międzyczasie rozgrzewamy gofrownicę i na gorąco wylewałam po 3 łyżki ciasta na każdą część. Zamknęłam. Piekłam około 5-7 minut bez otwierania.

Gofry wyszły pulchne, delikatne, idealne, chrupiące. Mniam!Gdy pisałam ten post gofrownica działała. Niestety po 4 użyciu się popsuła. Tylko przepis został.

Zobacz również