Bez kategorii

Tydzień z książką – Automoto

Dzień 2 wyzwania “Tydzień z książką”. Tym razem książka bez słów. W jej środku nie znajdziecie żadnego słowa! Wytężcie swoje oczy i umysły i zabawcie się z nami w wyszukiwaczy! Bystre oko będzie tu niezbędne. Podczas takich zabaw, często przegrywam, gdyż Adaś wypatrzy zawsze coś maleńkiego, którego nie mogę odnaleźć! Taką książką jest “AutoMoto” od Wydawnictwa Babaryba. 

Kiedyś już pisałam o tego typu książkach, nawet z tego samego wydawnictwa – Auta i Na Budowie. Czy ta pozycja mocno się różni od dwóch poprzednich?

Na pewno mają ten sam układ, ilustracje w tej samej tonacji i tak samo sprawiają frajdę mi i Adasiowi. Mimo ze napisałam że tekstu tam nie ma, to nie do końca prawda. Nie ma tam typowego tekstu jaki czytamy w książce. Są tam jedynie pojedyncze słowa np na budynkach; myjnia, salon, itp. 
Jeśli dziecko zna już słówka, można wyszukiwać takich słówek, odczytywać napisy, a może pójdzie krok dalej i ułożymy swoją własną historię o tym co widzimy na ilustracjach?
Możliwości jest wiele! Co i rusz można dopatrywać się szczegółów, tworzyć nowe zabawne historyjki, które kończą się salwą śmiechu! 
Z tą książka było tak samo! Gdy wzięliśmy ją do rąk, zaraz zaczęły się zagadki typu “Zgadnij gdzie jest….?” I jaki ubaw gdy zagadka mnie okazała się za trudna, a dla niego były za łatwe! 
I to bez oszukiwania! Ja to mówię w takich chwilach że stara jestem i oczy nie te 😀
Książka jest na tyle uniwersalna że dwulatek jak i sześciolatek nie będzie się z nią nudził. Dla każdego z nich może okazać się ciekawa mimo nie ma tekstu. Niemu tu przemocy, ilustracje są fajne i wesołe. Co ja będę mówić! Zobaczcie sami!

I co sądzicie o takiej formie książki? 
Co przemawia z tej książki dla maluchów to zaokrąglone rogi, duży format, sztywne karty, ładne ilustracje. 
Dla starszych dzieci ogrom inspiracji jakie daje książka. Pobudza wyobraźnię, logiczne myślenie, spostrzegawczość i daje możliwość zabawy z innymi ( w tym z RODZICAMI!)
Cena regularna książki to 24,90 zł, ale zaglądajcie do sklepu Babaryba, bo mają co chwilę fajną promocję! 
Nie tylko tę książkę polecam z tego wydawnictwa. Mają ogrom fajnych i ciekawych książek. A znacie książkę Pupy, ogonki i kuperki? Jeśli nie, nadrabiajcie!

Pamiętacie by zostawić link do siebie? Czekam!

document.write(”);

About Ilona Popławska

Z wykształcenia Technik Żywienia, z zamiłowania blogerka kreatywnego rodzicielstwa. Kocha dzieci, ich twórcze myślenie i nieszablonowe rozwiązania. Prywatnie szczęśliwa żona i mama z małej polskiej wsi.
  • Mamy Auta i Na Budowie i przeważnie używamy ich do zabaw samochodzikami i ludzikami, są bardzo fajne!

  • o Czereśniowej sporo widziałam, ale nie znam żadnej części

  • Agata – mama Donka

    super ta książeczka 🙂 duży plus za sztywne karty bo Donek wszystko co miękkie gniecie doszczętnie 😉

  • kitty green

    wszędzie widzę tą książkę i za każdym razem w komentarzu piszę że muszę ją mieć 🙂 muszę wreszcie ją zamówić 🙂

  • Wczoraj mi się nie udało nic napisać, ale dziś już dołączam 🙂

    "Automoto" akurat nie mamy, ale mamy duuużo książek tego typu 🙂 Począwszy od niezastąpionych Miasteczek Mamoko i Ulic Czeresniowych, przez książkę "Na wsi" i "Piraci" (w której na jednym obrazku pirat robi kupę za burtę…), aż do Biblii przedstawionej właśnie w takich obrazkach!

  • Interesująca propozycja. Szkoda, że dzieci już mi wydoroślały 😉

  • mamajanka

    ciekawa – za pewne najbardziej dla małych pasjonatów motoryzacji (J. się poniekąd zalicza)
    estetyka podobna do kolejnych pór roku na ulicy Czereśniowej (do których wracamy bardzo często) – podoba mi się!

  • Ogarniam Wszechświat

    Mamy podobną książkę "Wielkie poszukiwania w mieście". Tam jest zadanie: na każdej stronie trzeba znaleźć burmistrza i kogoś, komu ma wręczyć zaproszenie na wielkie otwarcie basenu i jeszcze jakąś rzecz. Nie idzie się na kolejną stronę, tylko zagadkową mapą skacze po całej książce. Też może się Wam spodobać, jest znacznie bardziej szczegółowa

  • A ja właśnie dzisiaj o "Pupach ogonkach i kuperkach" 🙂 Ale Automoto też jest na naszej liście 🙂

  • Z Babaryby mamy bardzo podobne Auta Stephena Lompa. U nas ta forma książki się nieźle sprawdza, przede wszystkim dlatego, że bez problemu możemy się nią bawić bez względu na różnicę wieku między dzieciakami.