Wpisy gościnne

Jak założyłam firmę Tuptupki – Iza w Gościnnej Sobocie

Bardzo dawno temu, gdy
byłam na etapie planowania potomstwa, wiele kobiet mówiło mi o
tym, że wraz z pojawieniem się dziecka mój cały świat stanie do
góry nogami. Potakiwałam wtedy głową, ale w myślach nie
dowierzałam. W końcu miałam świetny plan na swoje życie, który
od dawna realizowałam: studia, praktyki, praca, potem ślub, własne
M i dziecko.

tuptupki firma mamy

Plany
Mijały lata. Przybywało
mi pozycji w cv oraz tytułów przed nazwiskiem. Dzień po obronie
pracy magisterskiej zaczęłam wymarzoną pracę. Ustaliliśmy z
narzeczonym termin ślubu i… zobaczyłam na teście ciążowym dwie
kreski. Zmiana terminu ślubu, szybszy zakup mieszkania, jakoś to
ogarneliśmy. Aż nagle okazało się, że dotychczas zadowolony z
mojej pracy szef, jednak nie ma ochoty kontynuować ze mną
współpracy. I plan się rypnął…
Rodzicielstwo
Jak możecie sobie
wyobrazić, do porodu nowej pracy nie udało mi się znaleźć. Potem
pojawiła się w naszej rodzinie Dominisia i na rok pochłonęła nas
całkowicie…
Temat powrotu na rynek
pracy pojawił się po jej pierwszych urodzinach. Zdałam sobie wtedy
sprawę, ze dwuletnia przerwa uniemożliwiła mi podjęcie pracy w
zawodzie. Musiałam się przekwalifikować.
Hobby sposobem na życie
Tygodnie rozmyślań i
rozważań… W czym jestem dobra? Gotowanie, opieka nad dziećmi,
szycie… Szycie! Tak! To jest to, co chcę robić! Odkurzyłam więc
nieużywaną od lat maszynę i… zaczęłam szyć 🙂 Niedługo potem
założyłam bloga ( www.puella-eximia.pl ), gdzie do dziś pokazuję
wykonane przeze mnie ubranka dla dzieci. Powoli zaczynało się
wszystko kręcić. Dostawałam zlecenia od znajomych i rodziny.
Trochę też sprzedawałam w internecie. Po ponad roku od
założenia bloga zaczęłam myśleć o założeniu firmy. Akurat
byłam w drugiej ciąży, kiedy uświadomiłam sobie, że to jest
właśnie ten moment. Zleceń było coraz więcej, często klienci
wracali do mnie po nowe rzeczy. Potrzebowałam jednak pomysłu na
rozwój…
Podobno potrzeba jest
matką wynalazków. Tak też było w moim przypadku. Kompletując wyprawkę
dla oczekiwanego dziecka, starałam się sama doszywać brakujące
elementy garderoby. Uszyłam również malutkie miękkie buciki
niemowlęce, które tak się wszystkim spodobały, że zaczęły
powstawać kolejne modele, i kolejne, kolejne… I tak powstają do
dziś, już pod szyldem TupTupki (TUPTUPKI )
Czas pokaże, czy mój
pomysł na biznes wypali. Wiem jedno: warto było! Każde kolejne
zamówienie, każdy kolejny zadowolony klient sprawia, że mam ochotę
ciągnąć to dalej. TupTupki są dla mnie odskocznią od obowiązków
domowych i dają niesamowitą satysfakcję!

Formalności

Samo założenie firmy
jest bardzo proste, szybkie i całkowicie darmowe! Wypełniasz
wniosek przez internet (prod.ceidg.gov.pll ) i w ciągu tygodnia
idziesz do urzędu złożyć podpis. Potem zgłaszasz się do
ubezpieczenia w odpowiednim oddziale zus. I tyle 🙂 Przy składaniu wniosku
musisz już znać formę opodatkowania, wysokość składek i rodzaje
wykonywanej działalności. Wysokość opłacanych
składek na zus rzutuje na wysokość zasiłku macierzyńskiego i
chorobowego! Rząd obecnie pracuje nad zmianą w przepisach, więc
zorientuj się w temacie zanim wyślesz wniosek o wpis do ewidencji
działalności gospodarczej! Pamiętaj również o
tym, że wybierając rodzaj wykonywanej działalności, możesz
zgłosić ich nieograniczoną ilość! Zaznacz więc wszystkie
rodzaje związane z Twoją branżą. Tu (
Biznes.gov ) jest wykaz wszystkich kodów
PKD.

Po półtora roku
istnienia firmy mogę podzielić się z Wami pewnymi radami:

Po pierwsze: decydując
się na biznes trzeba być świetnie zorganizowanym! A jeśli oprócz
firmy ma się na głowie dom i dzieci to trzeba być perfekcyjnie
zorganizowanym!
Po drugie: trzeba mieć
dużo chęci do nauki. O ile nie macie nieograniczonego budżetu na
start, będziecie musiały same zająć się księgowością,
reklamą, kontaktem z klientem, zaopatrzeniem i wieloma innymi
rzeczami. Starajcie się jednak korzystać z pomocy innych!
Po trzecie: szukajcie
różnych sposobów na dofinansowanie Waszej firmy. Każdy
początkujący przedsiębiorca boryka się z problemem zbyt małego
budżetu. Zamiast się załamywać, dzwońcie i pytajcie gdzie
możecie uzyskać pomoc!
Po czwarte: planujcie i
marzcie! Firma, która nie ma wizji rozwoju nigdy nie osiągnie
sukcesu.

Linki

Puella Eximia

About Ilona Popławska

Z wykształcenia Technik Żywienia, z zamiłowania blogerka kreatywnego rodzicielstwa. Kocha dzieci, ich twórcze myślenie i nieszablonowe rozwiązania. Prywatnie szczęśliwa żona i mama z małej polskiej wsi.
  • mako

    Wspaniała historia. Gratuluję odwagi w podążaniu za marzeniami. Założenie własnej firmy to wiei krok, poważna decyzja…. i ten moment żeby zdecydować się na przebranżowienie i rezygnację z "zawodu wyuczonego". Trzymam kciuki za coraz większe sukcesy!
    Pozdrawiam

  • Ale śliczne rzeczy 🙂