Bez kategorii

Jak rozwijać zmysł wzroku? – Mały Przyrodnik i 12 sekretów

Cześć i czołem! Zapraszam Was na wpis z projektu Mały Przyrodnik – zadanie specjalne. Przyrodę można poznawać na różne sposoby a jednym z nich jest wzrok. W tym celu udaliśmy się do pobliskiego lasu. A co wypatrzyliśmy? Co nowego, ciekawego już za chwilę! Na początek zapraszam na krótki film. 

Jak już wspomniałam na filmie bierzemy udział również w projekcie “12 sekretów” i właśnie te krople na sośnie naprowadziły mnie na letni deszczyk prosto z drzewa. Deszczyk, nie ulewę synu! Wiecie ja na niego kilka kropel a on na mnie ogromna ulewę, ale ubaw miał po pachy, a ja umyte włosy.
Letni deszcz kojarzy mi się z ciepłymi kroplami deszczu, bieganiem po kałużach, zapachem mokrej trawy i widokiem tęczy. Teraz deszcze są zimniejsze jakieś, ale krople pozostałe na liściach są idealne do zabawy. Gdy spada taka kropelka za bluzkę salwa śmiechu i radości nie do opisania. Tym bardziej jak mamie spadają. Polecam! 

A kilka chwil prędzej szukaliśmy śladów zwierząt, grzybków i co tylko nasze oczy wypatrzyły. Znaleźliśmy pozostałości po “obiedzie” jastrzębia. Gołąbek niestety był tym obiadem. A tuż obok inne pióra były niezidentyfikowane. 

Znalazły się również jakieś tajemnicze bronie ( miecze bodajże) i zahaczyliśmy o zmysł dotyku.

Adaś nie udzielił zgody na filmowane go a następnie umieszczenie filmu na blogu jak odpowiada na pytania o przyrodę. Zdradzę Wam jednak że tak się rozkręcił że gadał całą drogę do domu! O wszystkich zmysłach! Radość niesamowita i jego i moja że tak chętnie mówi o przyrodzie i poznaje jej tajniki.

Wzrok jest świetnym zmysłem. Pozwala dotrzeć kolory, kształty, emocje i cały otaczający nas świat. Jeśli się wysilimy dostrzeżemy rzeczy mało zauważalne, maleńkie, ale równie piękne. My w przyrodzie widzimy ferie barw, kształtów i piękna, a Wy?

Może macie inne sposoby na spostrzeganie przyrody i otaczającego nas świata poprzez wzrok? Koniecznie się podzielcie!

About Ilona Popławska

Z wykształcenia Technik Żywienia, z zamiłowania blogerka kreatywnego rodzicielstwa. Kocha dzieci, ich twórcze myślenie i nieszablonowe rozwiązania. Prywatnie szczęśliwa żona i mama z małej polskiej wsi.
  • Pięknie Wam to wyszło 🙂 Strasznie mi się podoba własnoręcznie sprowadzony letni deszcz ^_^ Też bym miała frajdę mogąc kogoś obsypać kroplami, a jeszcze większą, gdyby mnie ktoś tak skąpał.
    Fajnie też wygląda w zestawieniu kiść jarzębiny i obok niebieskie kwiaty, a do tego, kawałek wcześniej, lśniące w słońcu krople deszczu na zielonych igłach, można oczy nacieszyć, oj można!