<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Odmień 2 śniadanie! &#8211; Zuzanna Antecka	</title>
	<atom:link href="https://kreatywnymokiem.pl/odmien-2-sniadanie-zuzanna-antecka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kreatywnymokiem.pl/odmien-2-sniadanie-zuzanna-antecka/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 27 Apr 2018 09:05:19 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.8.2</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: lavinka		</title>
		<link>https://kreatywnymokiem.pl/odmien-2-sniadanie-zuzanna-antecka/#comment-6169</link>

		<dc:creator><![CDATA[lavinka]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Sep 2015 09:23:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://serwer19084.lh.pl/2015/09/19/odmien-2-sniadanie-zuzanna-antecka/#comment-6169</guid>

					<description><![CDATA[Wiesz, to jak &#034;dużo&#034; dzieci jedzą to jest sprawa rodzica. Kilka razy dowiedziałam się, że moje dziecko jest niejadkiem. Synek znajomych, wysoki, ciężki, tak jak moja, je w zasadzie tyle samo co moja córka (wynika z opisu mamy). Jego matka biadoli, że on nic nie je i go trzeba zmuszać do jedzenia (i rzeczywiście go zmusza). Bo normy wymagają, że powinien jeść pięć posiłków dziennie z taką to a taką liczbą kalorii. No plask. Z drugiej strony są dzieci jedzące naprawdę dużo, dużo za dużo, ale ważące bardzo mało. Dlaczego? Bo są nadmiernie otłuszczone (dieta zbyt bogata w węglowodany, to znaczy za dużo ich w porównaniu do białka i tłuszczy to często powoduje), a tłuszcz jest lekki, więc na przykład dziecko mające dosłownie wałki i oponki tłuszczu wszędzie jest w rejonie 25 centyla w wadze. Co robi mama? Wpycha jedzenia jeszcze więcej, by dziecko było &#034;grubsze&#034;. To jest pułapka statystyk, tego cholernego BMI, które wcale nie jest wyznacznikiem zdrowia, ale ludzie wierzą w to jak w Boga. Meh. Dziecko z dużą ilością mięśni, tak jak wszyscy sportowcy, może mieć nawet za wysokie BMI. A wyglądać szczupło. A dziecko ważące bardzo niedużo może mieć za dużo tkanki tłuszczowej. A to się potem mści w życiu dorosłym, bo raz że z braku mięśni dziecko jest mniej ruchliwe, to jeszcze kondycja słaba i w efekcie następuje efekt domina. Wreszcie dziecko, a raczej już wtedy nastolatek robi się naprawdę otyły, ale jest już za późno. I przez resztę życia musi uważać, co je, bo jego organizm jest zaprogramowany na magazynowanie, a nie spalanie energii na bieżąco. I klops.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wiesz, to jak &quot;dużo&quot; dzieci jedzą to jest sprawa rodzica. Kilka razy dowiedziałam się, że moje dziecko jest niejadkiem. Synek znajomych, wysoki, ciężki, tak jak moja, je w zasadzie tyle samo co moja córka (wynika z opisu mamy). Jego matka biadoli, że on nic nie je i go trzeba zmuszać do jedzenia (i rzeczywiście go zmusza). Bo normy wymagają, że powinien jeść pięć posiłków dziennie z taką to a taką liczbą kalorii. No plask. Z drugiej strony są dzieci jedzące naprawdę dużo, dużo za dużo, ale ważące bardzo mało. Dlaczego? Bo są nadmiernie otłuszczone (dieta zbyt bogata w węglowodany, to znaczy za dużo ich w porównaniu do białka i tłuszczy to często powoduje), a tłuszcz jest lekki, więc na przykład dziecko mające dosłownie wałki i oponki tłuszczu wszędzie jest w rejonie 25 centyla w wadze. Co robi mama? Wpycha jedzenia jeszcze więcej, by dziecko było &quot;grubsze&quot;. To jest pułapka statystyk, tego cholernego BMI, które wcale nie jest wyznacznikiem zdrowia, ale ludzie wierzą w to jak w Boga. Meh. Dziecko z dużą ilością mięśni, tak jak wszyscy sportowcy, może mieć nawet za wysokie BMI. A wyglądać szczupło. A dziecko ważące bardzo niedużo może mieć za dużo tkanki tłuszczowej. A to się potem mści w życiu dorosłym, bo raz że z braku mięśni dziecko jest mniej ruchliwe, to jeszcze kondycja słaba i w efekcie następuje efekt domina. Wreszcie dziecko, a raczej już wtedy nastolatek robi się naprawdę otyły, ale jest już za późno. I przez resztę życia musi uważać, co je, bo jego organizm jest zaprogramowany na magazynowanie, a nie spalanie energii na bieżąco. I klops.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zuzia Antecka		</title>
		<link>https://kreatywnymokiem.pl/odmien-2-sniadanie-zuzanna-antecka/#comment-6165</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zuzia Antecka]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Sep 2015 03:51:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://serwer19084.lh.pl/2015/09/19/odmien-2-sniadanie-zuzanna-antecka/#comment-6165</guid>

					<description><![CDATA[Nauka przez doświadczenie jest najlepsza. Pozwalając córeczce robić samodzielnie śniadania,  dałaś jej niezwykle cenne doświadczenie a przy okazji nauczylas bardzo ważnego nawyku- że warzywa i owoce to obowiązkowy składnik każdego posiłku :) gratulacje! &lt;br /&gt;Masz rację tez jeżeli chodzi o masło orzechowe - czytanie składu to podstawa. Jeszcze większa frajda to zrobić masło orzechowe razem z dzieckiem :)&lt;br /&gt;Cieszę się,  że przydadzą się moje pomysły!  Trzymam kciuki za wprowadzenie ich w życie :) &lt;br /&gt;A niestety z urodzinowym cukierkami nic nie zrobimy :/ to musiałaby być ogólnorodzicielska akcja. Ale myślę,  że nie można ich zbytnio demonizować! Urodziny to w końcu tradycyjna okazja by zjeść coś słodkiego.  Można walczyć tylko o umiar :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nauka przez doświadczenie jest najlepsza. Pozwalając córeczce robić samodzielnie śniadania,  dałaś jej niezwykle cenne doświadczenie a przy okazji nauczylas bardzo ważnego nawyku- że warzywa i owoce to obowiązkowy składnik każdego posiłku 🙂 gratulacje! <br />Masz rację tez jeżeli chodzi o masło orzechowe &#8211; czytanie składu to podstawa. Jeszcze większa frajda to zrobić masło orzechowe razem z dzieckiem 🙂<br />Cieszę się,  że przydadzą się moje pomysły!  Trzymam kciuki za wprowadzenie ich w życie 🙂 <br />A niestety z urodzinowym cukierkami nic nie zrobimy :/ to musiałaby być ogólnorodzicielska akcja. Ale myślę,  że nie można ich zbytnio demonizować! Urodziny to w końcu tradycyjna okazja by zjeść coś słodkiego.  Można walczyć tylko o umiar 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zuzia Antecka		</title>
		<link>https://kreatywnymokiem.pl/odmien-2-sniadanie-zuzanna-antecka/#comment-6164</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zuzia Antecka]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Sep 2015 03:23:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://serwer19084.lh.pl/2015/09/19/odmien-2-sniadanie-zuzanna-antecka/#comment-6164</guid>

					<description><![CDATA[Tu się musze z Tobą zgodzić. Każdy z nas ma indywidualne zapotrzebowanie na różne składniki i nie powinniśmy zbytnio&lt;br /&gt; przejmować się normami.  Normy mówią o średnim zapotrzebowaniu, czyli tak na prawdę o niczyim. To tak gdybyś dodała to,  co je Twoja córka z tym,  co je córka Twojej sąsiadki (która np. je więcej) podzielila to na 2 i kazała tyle im jeść. Bez sensu! Twoja by chodziła objedzona, a sąsiadki głodna. Dlatego tak ważne jest,  by słuchać i ufać wewnętrznym sygnałom głodu i sytości. Jednak wydaje mi się,  że popełniasz ten sam błąd myślowy, co normy - chcesz mierzyć inne dzieci miarą swojej córki. A uwierz mi, że są dzieci, które jedzą więcej i wcale nie są grube :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tu się musze z Tobą zgodzić. Każdy z nas ma indywidualne zapotrzebowanie na różne składniki i nie powinniśmy zbytnio<br /> przejmować się normami.  Normy mówią o średnim zapotrzebowaniu, czyli tak na prawdę o niczyim. To tak gdybyś dodała to,  co je Twoja córka z tym,  co je córka Twojej sąsiadki (która np. je więcej) podzielila to na 2 i kazała tyle im jeść. Bez sensu! Twoja by chodziła objedzona, a sąsiadki głodna. Dlatego tak ważne jest,  by słuchać i ufać wewnętrznym sygnałom głodu i sytości. Jednak wydaje mi się,  że popełniasz ten sam błąd myślowy, co normy &#8211; chcesz mierzyć inne dzieci miarą swojej córki. A uwierz mi, że są dzieci, które jedzą więcej i wcale nie są grube 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
