<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Gościnna sobota &#8211; Kreatywnym okiem &#8211; twórczo-edukacyjny blog rodzinny</title>
	<atom:link href="https://kreatywnymokiem.pl/tag/goscinna-sobota/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kreatywnymokiem.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 02 Feb 2021 20:36:54 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.8.2</generator>

<image>
	<url>https://kreatywnymokiem.pl/wp-content/uploads/2018/01/kreatywne-oko-100x100.jpg</url>
	<title>Gościnna sobota &#8211; Kreatywnym okiem &#8211; twórczo-edukacyjny blog rodzinny</title>
	<link>https://kreatywnymokiem.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Jak zachęcić dzieci do nauki matematyki? &#8211; Monika Szyjkowska</title>
		<link>https://kreatywnymokiem.pl/jak-zachecic-dzieci-do-nauki-matematyki/</link>
					<comments>https://kreatywnymokiem.pl/jak-zachecic-dzieci-do-nauki-matematyki/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ilona Popławska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Feb 2021 20:36:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[Edukacja wczesnoszkolna]]></category>
		<category><![CDATA[Gościnna Sobota]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój dziecka]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja matematyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Gościnna sobota]]></category>
		<category><![CDATA[matematycznie]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój dzieci]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://serwer19084.lh.pl/2016/04/01/jak-zachecic-dzieci-do-nauki-matematyki/</guid>

					<description><![CDATA[Drodzy Rodzice!Zapewne większość z was zdaje sobie sprawę z tego, że największe trudności, z jakimi borykają się dzieci w szkole związane są z umiejętnościami matematycznymi. Dlatego też warto zatroszczyć się o rozwój dziecka i jego edukację już od najmłodszych lat, zanim jeszcze rozpocznie ono naukę w szkole. Pytacie Państwo, jak zachęcić dzieci w wieku 6 &#8211; 8 lat do nauki matematyki. Przede wszystkim należy jako własne motto przyjąć słowa: &#160; „ZACHĘCIĆ, ZNACZY ZAPEWNIĆ DZIECKU MOŻLIWOŚĆ OSIĄGNIĘCIA SUKCESU!!!”. &#160; Szkolne nauczanie matematyki wymaga od dziecka rozumowania na odpowiednim poziomie oraz stosowania logiki. Czy dziecko osiągnie sukces, zależy od opanowania przez nie umiejętności liczenia oraz wyznaczania wyniku dodawania i odejmowania w pamięci. Sześcio- czy siedmiolatek, który czegoś nie rozumie, nie podejmie się danej czynności z ochotą i zapałem. Natomiast każdy mały krok do przodu da mu motywację do dalszego działania. Zapewne każda z Pań usłyszała od swojego maluszka słowa „Ja sam”, „Ja sama”. Niestety nie obce są nam sytuacje, gdy dziecko ze łzami w oczach i postawą rezygnacji mówi „nie rozumiem”. Jest to przykre dla nas, jak i dla malucha. Dlatego tak ważne jest wprowadzenie i przeprowadzenie naszej pociechy przez skomplikowane operacje matematyczne, które dla nas, dorosłych, są oczywiste. &#160; Tak więc, aby zachęcić dziecko do nauki matematyki, okażmy wyrozumiałość i cierpliwość. Nie denerwujmy się, że czasami musimy wrócić do podstaw i zacząć od nowa. Niech ten wspólny czas będzie okazją dla Was do spędzenia razem chwil i to jak pożytecznie…! &#160; Rozumowanie, odporność emocjonalną oraz umiejętności matematyczne można z powodzeniem rozwijać u dziecka, zanim pójdzie do szkoły. &#160; Pamiętajmy, że jako sześcio- siedmiolatek młody człowiek przeżywa ogromny stres związany ze zmianą otoczenia. Nagle musi pozostać w obcym miejscu, bez Rodziców, czasami nie znając nikogo z rówieśników. Jeśli dodamy do tego niepowodzenia w nauce już od pierwszych dni szkoły, to wynik równania jest prosty – brak motywacji i chęci do pracy! Dobre przygotowanie dziecka do szkoły zapewnia, że ma ono pewien „zapas” wiadomości i umiejętności, które pozwolą mu „przetrwać” z powodzeniem pierwsze dni nauki. Jest to więc pewne zabezpieczenie przed niepowodzeniem w tym trudnym okresie. Aby dziecko wiedziało więcej i lepiej liczyło, należy poszerzyć osobiste doświadczenia dziecka. &#160; W trakcie wspólnej pracy w domu dziecko powinno obcować z przedmiotami (konkretami), nazywać je, mówić na głos, bowiem sprzyja to koncentracji jego uwagi i pomaga dostrzegać to, co ważne. Ile czasu poświęcać na czynności związane z nabywaniem umiejętności matematycznych??? Dotąd, dopóki sprawiają one dziecku przyjemność. Niech to będzie wartościowe 5 minut (pomyślmy, ile razy można w tym czasie policzyć do dziesięciu). Jeżeli zajęcia prowadzone są żywo i w sposób przyjazny dla dziecka to proszę mi wierzyć… mama i tata zmęczą się znacznie szybciej niż ich pociecha. Dla uzyskania dobrych efektów warto takie zajęcia powtarzać chociaż trzy razy w tygodniu, bowiem dzieci u progu szkolnego, ale i te z pierwszej, czy drugiej klasy szybko zapominają przyswojony materiał. Stąd tak ważna jest regularna gimnastyka umysłu! &#160; Istnieje kilka obszarów, które należy kształtować, aby dziecko osiągało sukcesy związane z nauką matematyki. Najpierw jednak musimy sobie uświadomić, że nauczanie matematyki to nie od razu 2+2, dodaj, odejmij, policz do dziesięciu. Obszary, o których napiszę, należy rozwijać w podanej kolejności, bo wiążą się one również z pewnym stopniowaniem trudności. Kształtowanie umiejętności powinno być oczywiście wypełnione zabawami, ciekawymi zadaniami i grami. Nie jest to trudne i nie wymaga specjalistycznego wykształcenia, ale dla naszego dziecka będzie to doskonały start . &#160; Pierwszym krokiem w kształtowaniu umiejętności matematycznych jest dobra orientacja w przestrzeni i swoboda wypowiedzi na temat tego, co się wokół nas dzieje. &#160; Zaczynamy od świadomości własnego ciała (To ja. Tak mam na imię. Tu mam głowę, nos…itd. Umiem nazwać części swojego ciała.). Od tego momentu, a nawet już za małą chwilkę dziecko potrafi powiedzieć, jaka jest jego relacja z otoczeniem. Co jest z przodu, a co z tyłu, przed nim i za nim. Dziecko sześcioletnie zrobi to z wielką ochotą, bowiem jest w wieku, w którym charakteryzuje je egocentryzm, to ono jest najważniejsze w świecie. &#160; Kiedy natomiast zacznie zauważać mamę, która siedzi przed nim, to jest to kolejny krok w jego rozwoju. Następna ważna sprawa przed pójściem do szkoły, to opanowanie umiejętności orientacji na kartce papieru (Narysuj szlaczek u góry, a na dole kwiatka. Rączka, w której trzymasz kredkę to prawa rączka, narysuj z tej strony gwiazdkę. Ta druga, to lewa – tam narysuj to, co chcesz. Powiedz, co narysowałeś.). W ten sposób zaczynamy u dziecka kształtować pojęcia geometryczne . Oczywiście możemy stopniować trudność. Następnego dnia polecenia mogą brzmieć: w prawym/ lewym dolnym/ górnym rogu narysuj to i to. &#160; Kolejnym istotnym obszarem, który należy sukcesywnie rozwijać, jest umiejętność dostrzegania rytmów, czyli pewnych prawidłowości, z których korzystamy. &#160; Jest to istotne dla późniejszego liczenia oraz rozumienia sensu mierzenia. Zarówno dzieci, jak i my, dorośli zapamiętujemy i rozumiemy rzeczy i sytuacje powtarzalne, bowiem utrwalają się w naszych umysłach. To co pojawiło się raz jest możliwe do zapamiętania tylko wtedy, gdy towarzyszy temu szokujące przeżycie. Rytmy są z nami przez cały czas. Dostosowujemy się do powtarzalności dnia i nocy, zmiennych kolejno pór roku itp. Również matematyka wypełniona jest rytmami – licząc, wskazujemy kolejno obiekty, liczby parzyste i nieparzyste tworzą uporządkowany ciąg. Ćwiczenia rytmiczne służące dostrzeganiu regularności są bardzo proste. Weźmy wycięte koła i kwadraty, układajmy na zmianę np. dwa koła i jeden kwadrat. Powtórzmy tę czynność trzy razy, a dziecko niech ją kontynuuje. &#160; Później warto dodawać coraz więcej elementów, tworząc bardziej skomplikowane ciągi. Znacznie trudniej jest kontynuować rytm usłyszany, bo jest to coś abstrakcyjnego, czego nie zobaczę. Można jednak i tę umiejętność rozwijać, na przykład wyklaskując proste rytmy i stopniowo je komplikując. Warto po utrwaleniu umiejętności „przypadkowo” się pomylić . Nasz maluch od razu wytknie nam błędy. Jest to wzajemna korzyść – my, jako rodzice wiemy, że pociecha rozumie pojęcie rytmu, a ta z kolei jest dumna z siebie, że była mądrzejsza – to mały sukces, który motywuje do dalszego działania. Stopniowo przechodzimy potem do następstwa dni tygodnia, pór roku i tym podobne. &#160; Kształtowanie umiejętności liczenia, dodawania i odejmowania to trzeci przystanek naszej wspólnej drogi. &#160; Zaczynamy od liczenia konkretów (wiosną mogą to być kwiatki, jesienią kasztany, w domu liczmany). Najlepiej pozwólmy na początek pozwolić dziecku policzyć to, co ma ochotę policzyć. Zapewne będą to cukierki, pod warunkiem, że będzie mógł zjeść te prawidłowo zliczone . Niech liczy dotykając po kolei każdego cukierka ułożonego w szeregu i wypowiadając na głos cyfry. Przygotujmy się na to, że dziecko policzy konkrety, natomiast nie będzie w stanie na początku podać ile jest cukierków. Tu naszym zadaniem jest powiedzieć dziecku, że ostatni liczebnik, który wypowiedziało (np. to jest dziesiąty cukierek) oznacza, że cukierków jest właśnie dziesięć. Pamiętajmy też, że liczenie, to nie czytanie od lewej do prawej. Liczmy od początku do końca i na odwrót. Podobnie jest z dodawaniem i odejmowaniem. Mamy na stoliku trzy cukierki, dokładam pięć. Ile jest teraz cukierków? A teraz zabiorę dwa. Ile zostało? Niech dziecko wspomaga się palcami u rąk. To nie wstyd, że uczeń drugiej czy trzeciej klasy liczy na palcach. Jeśli robi to dobrze, to dlaczego nie?! Często na zajęciach zauważam, jak moi uczniowie chowają łapki pod stoliki i wstydzą się tego, że liczą z użyciem dłoni. Zawsze proszę, aby robiły to na widoku i chwalę za dobry wynik . Każdy z nas ma swoją metodę na rozwiązywanie problemów, niech dzieci też mają do tego prawo. &#160; Równie istotne jest kształtowanie pojęcia liczby naturalnej, połączone z klasyfikacją. Dzieci dojrzałe i posiadające pewien zasób wiedzy charakteryzuje tzw. myślenie operacyjne na poziomie konkretnym. Dzieci, które już ten poziom osiągnęły poradzą sobie z zadaniem typu: &#160; Na stoliczku masz 5 karteczek ze słoniem, 5 z jabłuszkiem, 3 ze słonecznikiem. Ułóż zbiory z takimi samymi ilustracjami. Wskaż zbiory równoliczne, czyli z taką samą liczbą elementów (gdzie jest tyle samo?).&#160; &#160; Dzieci, które myślą operacyjnie wskażą słonie i jabłka jako zbiory równoliczne, natomiast te, które są nadal na niższym poziomie rozumowania, powiedzą, że słoni jest więcej, bo są dużo większe niż jabłka. Zwracają uwagę na jakość, a nie na liczebność! Dlatego tak ważna jest praca z dzieckiem w domu. Nauczycielka w szkole będzie powoli wymagała reguł równoliczności oraz myślenia operacyjnego, jednak jeśli dziecko nie pozna ich wcześniej, to trudno będzie mu się pogodzić z faktem, że 5 wielkich słoni i 5 małych jabłek to tyle samo. Co gorsza, nie będzie w stanie jasno nam zakomunikować tego, czego nie rozumie. Pomóc może mu dobieranie kartoników w pary: słoń – jabłko, słoń – jabłko, tak długo, aż skończą nam się kartoniki. &#160; Ciekawym ćwiczeniem jest i takie zadanie z konkretami: &#160; Popatrz, mam tu 10 kwadratów, policz jeśli chcesz. Kładziemy kwadraty przed dzieckiem w pewnych odstępach od siebie. Następnie układamy je krawędź przy krawędzi. Czy teraz jest ich tyle samo? Dzieci na niższym poziomie rozumowania zapewne stwierdzą, że skoro teraz kwadraty zajmują większą przestrzeń, to na pewno jest ich więcej. No to policzmy. Nagle okazuje się, że nadal jest ich dziesięć. Powtarzanie takiego ćwiczenia pomoże dziecku z czasem dostrzec prawidłowości i brak zmiany liczebności, mimo zajmowania większej przestrzeni. &#160; Kolejnym krokiem jest rozwijanie u dziecka umiejętności mierzenia. Do tej czynności niezbędne będą patyczki. &#160; Dajmy dziecku zadanie: &#160; Weź tyle patyczków, ile masz lat (np. dziecko odlicza 6 patyczków). Ułóż je w linii prostej tak, aby stykały się końcami. Teraz weź ich jeszcze sześć, a ja ułożę je po swojemu (z patyczków układamy łamaną tak, aby stykały się końcami). Zapytajmy: Jak myślisz, która droga jest krótsza? Dziecko zapewne odpowie, że łamana, choć przed chwilą wybrało tę samą liczbę patyczków jednakowej długości. Niech maluch sam ułoży łamaną tak, aby utworzyła prostą pod ułożoną wcześniej przez nie same. W ten sposób samo dojdzie do wniosku, że ułożenie tej samej ilości patyczków o jednakowej długości w różny sposób daje taką samą długość dróżki, choć odmiennie rozłożoną w przestrzeni. &#160; Dobrym ćwiczeniem jest również kształtowanie pojęć typu: krótsze, dłuższe, niższe, wyższe, mniejsze, większe (np. Stań obok stołu. &#160; Pokaż dokąd sięga. Jest wyższy, czy niższy od Ciebie? Podaj mi największą z Twoich maskotek itp.). Podobnie jest z ważeniem. Najlepiej byłoby, gdybyśmy w domu mieli uproszczoną wagę szalkową. Możemy wtedy pokazać dziecku, że np. jeden duży klocek waży tyle co trzy małe itp. Szalka wtedy równoważy się, obie strony są na równi. Uczeń dostrzega wtedy, że choć każda strona wygląda zupełnie inaczej (inna jest liczba i wielkość klocków po obu stronach), to oznacza to wspomniane już wcześniej „tyle samo”. &#160; Zobaczcie Państwo, jakie sprytne przełożenie ma to na język działań arytmetycznych: 3+2=5, po obu stronach jest tyle samo, ale zapis z lewej i prawej strony jest zupełnie inny (tak jak w przypadku klocków na szalkach). Podobnie jest z mierzeniem płynów. Jeśli pionowo stojąca litrowa butelka jest do połowy pełna, to kładąc ją w poziomie nadal mamy tę samą ilość płynu – dla nas to oczywiste, dla dziecka niekoniecznie. Mając dwie identyczne butelki (jedną leżącą, drugą stojącą, obie napełnione do połowy), możemy nimi operować w dowolny sposób. Podnosimy leżącą butelkę i mówimy: Popatrz, tyle samo wody, co w tej drugiej. Możemy również położyć tą stojącą i powtórzyć to samo. W końcu dziecko uświadomi sobie pojęcie miary, choć wzrok podpowiada co innego. &#160; Aby wprowadzić dziecko w świat pojęć niezbędny jest rozwój umiejętności klasyfikowania operacyjnego. &#160; Dzieci przed osiągnięciem tego poziomu są na etapie tworzenia kolekcji. Załóżmy, że dziecko ma stworzyć dwa zbiory – owoców i ubrań. Wśród przygotowanych kartoników z obrazkami znajdziemy jabłko, gruszkę, szalik, czapkę, palto i np. dziewczynkę, która nie pasuje do żadnego zbioru. Jednakże dziecko sześcioletnie klasyfikując elementy zbioru z ubraniami, położy w jednym miejscu szalik, czapkę i palto, po czym dołoży tam dziewczynkę, mówiąc: To są ubrania dla niej.  Słodkie prawda! Tak właśnie rozumują nasze pociechy, co przecież w rzeczywistości wydaje się być logiczne. Jednakże z matematycznego punktu widzenia dziecko nie wykonało zadania – niepoprawnie dokonało klasyfikacji. Jeśli więc chcemy, aby dziecko szybko przeszło na poziom klasyfikacji operacyjnej, należy wykonać z nim szereg ćwiczeń, które mu to ułatwią. Przygotujmy obrazki z pieskami (1 &#8211; siedzący przy budzie, 2 – przy piłce oraz 3 – sama głowa pieska). Niech powstaną trzy takie komplety, a jedyną różnicą będzie kolor psa, np. czarny, biały i łaciaty...]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://kreatywnymokiem.pl/jak-zachecic-dzieci-do-nauki-matematyki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wielki Post. Przygotowanie do Wielkanocy z dzieckiem</title>
		<link>https://kreatywnymokiem.pl/wielki-post-przygotowanie-do-wielkanocy-z-dzieckiem/</link>
					<comments>https://kreatywnymokiem.pl/wielki-post-przygotowanie-do-wielkanocy-z-dzieckiem/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ilona Popławska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Feb 2018 08:45:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Gościnna Sobota]]></category>
		<category><![CDATA[Kreatywne zabawy]]></category>
		<category><![CDATA[Kreatywne zabawy dla dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[Kreatywne zabawy dla przedszkolaków]]></category>
		<category><![CDATA[Strefa Rodzica]]></category>
		<category><![CDATA[0-1 lat]]></category>
		<category><![CDATA[2-3 lata]]></category>
		<category><![CDATA[4-5 lat]]></category>
		<category><![CDATA[chłopiec]]></category>
		<category><![CDATA[dziewczynka]]></category>
		<category><![CDATA[Gościnna sobota]]></category>
		<category><![CDATA[kreatywne zabawy]]></category>
		<category><![CDATA[powyżej 6 lat]]></category>
		<category><![CDATA[Wielkanoc]]></category>
		<category><![CDATA[Wielki Post]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kreatywnymokiem.pl/?p=22978</guid>

					<description><![CDATA[Jak przygotować się w czasie Wielkiego Postu z dziećmi do Wielkanocy? To trudny temat, ale warto działać z dzieckiem na ten  temacie. Poznajcie co myślą o tym inne mamy-blogerki. Mimo że Wielki Post to trudny temat, działać już można z maluchami. Ogranicza nas tylko wyobraźnia, jak do tego temu podejść.  Poniżej jak spędzają ten czas inne mamy i jakie mają na to pomysły. Joanna Gliniecka &#8211; Latorośle Wielki Post dzieckiem… O rany, to już Wielki Post! Czas zasuwa, zwłaszcza że obowiązków nie ubywa, wręcz odwrotnie. Po tym tygodniu w szkole przeszłam załamanie. Dziecię wróciło z masą laurek z okazji walentynek, w Środę Popielcową ubrani na czerwono robili serduszka z masy solnej, do kościoła chciało ze mną iść na walentynki… Co prawda okazuje się, że kochana Pani Sabinka (wszystkie dzieciaki lubią tę katechetkę, więc ukłony dla Pani) rozdała obrazki do kolorowania z księdzem posypującym głowę popiołem wiernym, ale dziecko zapamiętało z tego, co chciało. Matko, przez rok zapomniała, ile tu naszej pracy w poprzednich latach było? Czy to po prostu zafascynowanie szkołą? Martwi mnie to mocno, wcześniej mocny nacisk kładłam na przeżywanie Wielkiego Postu, dziś widzę, że nie dam rady mocniej katechizować dzieci ponad to, co robię (po części dlatego, że sama w okresie luty-marzec odmawiam Nowennę Pompejańską, do tego dzidzia czasami mocniej daje się we znaki zwłaszcza w nocy, a do tego jeszcze życie codzienne). Biję się w pierś i muszę wziąć się w garść.  Postanowiłam, że zrobię w Wielkim Poście z dzieciakami dwie większe prace katechizacyjne. Jedna już wzbudziła zachwyt córki, więc gromadzę materiały do makiety 🙂 Pójdę z latoroślami na rekolekcje dla dzieci i na pewno będziemy na Drodze Krzyżowej. Mam taki zamysł, że skoro moje maluchy tak lubią oglądać zdjęcia, to poprzypominam im zdjęcia z wielu dróg krzyżowych, które mamy na zdjęciach i Kalwarii (np. Wielewskiej Odkryj Kalwarię Wielewską i tej w Fatimie). Będziemy też podróżować palcem po mapie, bo przygotowujemy znów rodzinną pielgrzymkę. Ale życie to sinusoida, akurat jestem w dołku. Dla tych, którzy mają większe możliwości, polecam i zachęcam: Wielki Post &#8211; tematy 1 Jak przeżywać z dziećmi Wielki Post? Wielki Post &#8211; tematy 2 30 zadań wielkopostnych dla dzieci Wielki Post &#8211; tematy 3 Co zrobić z dzieckiem w Wielkim Poście? Pusty grób &#8211;  Pusty grób Lapbook o Wielkim Tygodniu- Jak rozmawiać z dzieckiem o Wielkim Tygodniu? Karolina Zalewska &#8211; W naszej bajce Czas Wielkiego Postu jest dla naszej rodziny niezwykle ważnym momentem, podczas którego skupiamy się na skromności i wyciszeniu przed Zmartwychwstaniem Pańskim. Uczęszczamy wraz z dziećmi na drogę krzyżową i czytamy wspólnie wiele książek o tematyce tego ważnego okresu. W tym roku naszym największym odkryciem jest przepięknie wydana książka &#8222;Idziemy za Tobą&#8221; od Wydawnictwa Sykomora. Dodatkową ogromną atrakcją i pomocą w zrozumieniu wędrówki przez Wielki Post jest dołączony do książki zeszyt i plakat, który możemy zawiesić na ścianie. Zeszyt zawiera liczne symbole do wycinania, które naklejamy obok ścieżki z rozważaniem każdego dnia. Plansza zawiera ścieżkę prowadzącą przez pustynię, góry, pola i pastwiska do Świętego Miasta. Wędrówkę zaczynamy od narysowania śladów stóp i dorysowujemy je zawsze do tego miejsca gdzie pojawia się cyferka kolejnego dnia. Na końcu wędrówki jest Wielka Noc i niespodzianka! – sucha i jałowa dotąd pustynia,  przez którą tyle dni wędrowaliśmy – zakwita. Naklejamy zatem jezioro i mnóstwo kwiatów. LINK do artykułu: Idziemy za Tobą. Wydawnictwo Sykomora Iza Kostorz &#8211; Kreatywny bajzel Wielki Post to wyjątkowy czas naszej rodzinie. To czas szczerej pokuty, nawrócenia, pogłębienia wiary. To czas pracy nad sobą oraz ofiarnością dla innych. Ważne jest dla mnie by moje dzieci również uczestniczyły w przeżywaniu Wielkiego Postu i przygotowań do Świąt Wielkanocnych. Oboje chodzą już do szkoły oraz mają za sobą 1 Komunię Świętą, wiec temat męki, śmierci i zmartwychwstania. Chrystusa jest im dobrze znany oraz wszystkie obrzędy z nim związane. Ale znajdujemy kilka sposobów, aby ,,aktywniej” spędzać czas Wielkiego Postu. POSTANOWIENIE To chyba jedna z najczęstszych metod angażowania dzieci podczas Postu. U nas kiedyś były tradycyjne postanowienia. W tym roku jednak wpadłam na pomysł, by poszanowanie były w podobnej formie jak kalendarz adwentowy, ale każdego dnia na dziecko czeka cytat z Pisma Świętego. BYĆ JAK ŚWIĘTY W każdym tygodniu przybliżamy sobie inna postać świętego. Jego żywot, historie itp. Postaramy się chociaż trochę być do niego podobni. Np. przy osobie Świętego Franciszka postaramy się pomoc miejskiemu schronisku. KRZYŻ Każde dziecko tworzy własny krzyż w papieru. Z każdym dobrym uczynkiem krzyż ozdabiają malując serce (będzie to dla nich ,,zobrazowane” jak dużo ,,dobra” ofiarowali innym). NIEDZIELA PALMOWA Na Niedzielę Palmową każdy samodzielnie tworzy własną palmę. WIELKI TYDZIEŃ W ten ostatni tydzień trzeba zwrócić uwagę na ofiarność Chrystusa. To właśnie w tym ostatnim tygodniu razem z dziećmi chce im pokazać, że oni również mogą siebie ofiarować innym. Warto pokazać dzieciom, że mogą oddać coś swojego lub swój czas i siłę. Można pomoc komuś biedniejszemu dzieląc się z nim tym czego potrzebuje albo słabszemu pomagając mu, gdy nie daje rady. Mam nadzieje, że te kilka pomysłów przybliży dzieciom tajemnice Wielkiego Postu i pomoże im się dobrze przygotować do Zmartwychwstania. Paulina Murczak &#8211; Myshowelove Temat Wielkiego Postu jest tematem trudnym. Wielki Post i Wielkanoc to czas skupienia, czas poświęcony modlitwie. Myśląc o tym czasie w roku liturgicznym myśli wciąż przewijają się wokół śmierci, cierpienia, męczeństwa, zmartwychwstania i wniebowzięcia. Jakkolwiek nie próbowałoby się wytłumaczyć tych pojęć, są one dość drastyczne i mogą wzbudzić w dziecku lęk. Jak w takim razie wytłumaczyć sens Wielkiego Postu unikając związanych z nim sformułowań? Jak wytłumaczyć &#8222;umarł za nas na krzyżu&#8221;, czy w ogóle przy dziecku używać tych słów? Ja miałam z tym wielki problem, do tej pory nie wprowadzałam w ogóle w naszym domu pojęcia Wielki Post, Droga Krzyżowa, nie tłumaczyłam naszemu P również czym jest tak na prawdę Wielkanoc Do tej pory było tylko kolorowo, wesoło: króliczki, kurczaczki, baranki, zero wzmianki o Panu Jezusie i wydarzeń na Golgocie. W moim rodzinnym domu, był to bardzo ważny czas, obchodzony z należytym poszanowaniem. Zawsze pościliśmy w piątki, a w Środę Popielcową i w Wielki Piątek staraliśmy się zachować post ścisły. Jako dziecko uczestniczyłam w każdej Drodze Krzyżowej i nie czułam, żeby to był nieprzyjemny obowiązek. Wiedziałam, że muszę, że chce i koniec. Gdy byłam już nastolatką chodzenie pięć dni pod rząd do kościoła przestało być już frajdą ( Wielki Tydzień), ale zawsze, choć czasami z muchami w nosie, uczestniczyłam we wszystkich Nabożeństwach Triduum Paschalnego. Z moim starszakiem (3,5 latkiem) w tym roku zaczęliśmy od stworzenia &#8222;zeszytu do religii/ lapbooka&#8221; i wpisaliśmy do niego definicję  POST, czyli czas, podczas którego nie robimy tego, a co mamy ochotę, np. odmawiamy sobie jedzenia słodyczy, jedzenia mięsa w piątek. Niektórzy nawet przez ten czas żyją tylko o chlebie i wodzie. Możemy zrobić na ten czas POSTANOWIENIA WIELKOPOSTNE, czyli obiecać, że zrezygnujemy z czegoś, co bardzo lubimy lub to, że ograniczymy niedobre nawyki. Pojawiły się nasze tegoroczne postanowienia. W naszym domu powstał również Kalendarz Wielkopostny oraz Drzewo Dobrych Uczynków (o których więcej na blogu). W zanadrzu mam jeszcze kilku pomysłów, jak w prosty sposób  oswoić dziecko z Wielkim Postem i Wielkanocą, ale o tym wszystkim wkrótce 🙂 O Wielkim Poście wg nas Wielki Post z dzieckiem O kalendarzu Wielkopostnym Kalendarz wielkopostny. Odliczamy dni do Wielkanocy O Drzewie Dobrych Uczynków Drzewo dobrych uczynków. Odliczamy dni do Wielkanocy Ilona Popławska &#8211; Kreatywnym Okiem Wielki Post dla mnie był czasem bez zabaw, tańców, ze ścisłym postem. W sumie to tyle. Sytuacja się zmieniła wraz z pierwszą komunią Adasia. Przygotowanie do tego wydarzenia sprawiło, że zaczęłam przywiązywać większą do tego wagę. By przybliżyć ten temat synkowi, zrobiliśmy lapbook wielkopostny, gdzie na każdy dzień była osobna karteczka, zadania do wykonania. Okazał się wyzwaniem i zbyt duży. W tym roku powstał drugi. W nowej formie, ze zdrapkami na każdy dzień. W nim jest dużo modlitwy, myślenia o bliskich, spotkań z Bogiem. W końcu Wielki Post to czas modlitwy, jałmużny i postu. Każda z tych części jest tak samo ważna i przybliża nas do najważniejszego wydarzenia w roku katolickim, czyli Wielką nocą. Chciałabym, aby ten czas przygotowania był inny niż wszystkie dni. By nie był trudnym, nudnym czasem, ale pełnym skupienia, uwagi i ciekawych pomysłów na pomoc innym w tym czasie. Czy to nam się udaje? Bywa różnie. Linki do lapbooków: Lapbook wielkopostny 2016  Lapbook ze zdrapką 2017  A czym Was jest Wielki Post? Przestrzegacie postów czy luźniej do tego podchodzicie? Jeśli jesteście ciekawi dokładniej co się kryje pod linkami dziewczyn, koniecznie do nich zajrzyjcie. Dziewczyny, gorąco Wam dziękuję za poświęcony czas, a wiem, że bywa z nim ciężko. Tym bardziej jestem dumna i szczęśliwa i życzę Wam by okres Wielkiego Postu przyniósł Wam spokój, pełne przeżywanie w głębi ducha i w końcu radość ze Zmartwychwstania Jezusa.]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://kreatywnymokiem.pl/wielki-post-przygotowanie-do-wielkanocy-z-dzieckiem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pomidorowa bez ryżu i bez makaronu. Czy to możliwe?</title>
		<link>https://kreatywnymokiem.pl/pomidorowa-bez-ryzu-i-bez-makaronu/</link>
					<comments>https://kreatywnymokiem.pl/pomidorowa-bez-ryzu-i-bez-makaronu/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ilona Popławska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 29 Apr 2016 20:54:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dziecko w kuchni]]></category>
		<category><![CDATA[Gościnna Sobota]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko w kuchni]]></category>
		<category><![CDATA[Gościnna sobota]]></category>
		<category><![CDATA[gotowane]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://serwer19084.lh.pl/2016/04/29/pomidorowa-bez-ryzu-i-bez-makaronu-czy/</guid>

					<description><![CDATA[Zupa pomidorowa jest fenomenem w polskich kuchniach. Klasyka.Bezpieczny wybór, podobno wszystkim smakuje. Za klasyczną pomidorową z koncentratu z ryżem i makaronem nie przepadam. Jest za to jeden wyjątek, kiedy pomidorową objadam się bez opamiętania i bez obaw podaję na rodzinnych spotkaniach. Przedstawiam wszem i wobec zupę pomidorową z selerem naciowym. Potrzebne składniki (na ok. 6 porcji) seler naciowy (łodygi do zupy, liście do dekoracji) por cebula butelka przetartych pomidorów (0,75 l) lub 2-3 puszki pomidorów, a latem po prostu „mięsiste” pomidory curry –łyżka sól, pieprz, pół łyżeczki papryki słodkiej oliwa z oliwek Seler kroimy w plasterki i podsmażamy na rozgrzanej oliwie. Po ok. 10 minutach dorzucamy por i cebulę, mieszamy. Gdy warzywa będą miękkie, dodajemy łyżkę curry i jeszcze chwilę dusimy. Na koniec dodajemy przetarte pomidory i 1-1,5 litra wody, przyprawiamy do smaku. Zagotowujemy i blendujemy do konsystencji kremu. &#160; Zupa jest doskonała do podania z grzaneczkami, zieleniną (np. liście selera naciowego i natka pietruszki) i łyżką jogurtu naturalnego. &#160;   Polecam! Latorosle Asia, szczęśliwa mama i żona, socjolog, a także autorka bloga Latorośle. Na blogu porusza kwestie związane z życiem i wychowaniem dzieci w wierze, podróżami i książkami. fascynatka nowych przepisów kulinarnych, stara się non stop gotować coś innego.]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://kreatywnymokiem.pl/pomidorowa-bez-ryzu-i-bez-makaronu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
