“Uprowadzenia księcia Margaryny” to historia, którą opowiadał Twain swoim dzieciom, ale wtedy wyglądała zupełnie inaczej. W formie luźnych zapisków, zagubiona gdzieś wśród innych papierów. Przez przypadek została odkryta, uporządkowana i ujrzała światło dzienne.

Historia, którą połączyło w jedną całość dwóch autorów. Twain, który wymyślił opowieść o Johnnym była chaotyczna, w formie luźnych zapisanych części. Brakowało w nich spójności, by mogła powstać cała opowieść.

Tym zajął się współautor. Philip Stead podjął się zadania, uzupełnienia brakujących treści, które miały stworzyć to dzieło. Jak wygląda ta wspólnie spisana historia chłopca i kury?

Noty współautora

Nie jest to zwykła  książka, która tworzy spójną całość. Wprowadzenie, fabuła, zakończenie. Tu jest zupełnie inaczej. Tworzona w różnych czasach, wymagała od Stead’a wyobraźni jak ująć to w niezwykłą historię. Do tego służą noty współautora, gdzie poznamy również dialogi między autorami.

Twain opowiada swoją wersję historii o Johnny’m, chłopcu mieszka Tutaj. Tam, to zupełnie inna kraina, z innymi drogami i życiem. Co i rusz między opowieścią poznamy spojrzenie współautorów i odpowiedzi na swoje własne pytania.

Tutaj.

Johnny to chłopiec, który ma tylko dziadka. Nie jest on jednak przykładem do naśladowania. Bieda, brak perspektyw nie zachęcają do poprawy. Nastaje dzień, w którym chłopiec wyrusza na targ, by sprzedać kurę w zamian za coś do jedzenia. Zaraz i Głód (imię kury) to jedyna przyjaciółka Johnn’ego. Trasa okazała się długa i trudna.

Nie znający życia w świecie, chłopiec musi nauczyć się nowych zachowań innych, że świat Tam wygląda zupełnie inaczej. Ma on jednak dobre serce, które zostaje docenione. Pomoc staruszce, która była tak chuda, że nie miała cienia zaowocowała zmianami w jego życiu.  Otrzymał bowiem od niej kilka ziaren niebieskich nasion  z dokładną instrukcją jak je posiać.

Dziadek był złym człowiek, więc nie docenił mocy nasion. Chłopiec, wykorzystał ostatnie tak, jak poradziła staruszka. Mimo, że obiecała, że nie będzie czuł później głodu, tak się nie stało. Jego życie przestawało mieć sens. Wydarzenia jednak przybrały inny obrót. Zaczyna rozumieć mowę zwierząt.

Zwierzęta stają się jego rodziną, przyjaciółmi, z którymi czuje się dobrze. To oni również pomagają mu dobrzeć do króla, by przekazać wieści o porwaniu młodego księcia Margaryny. Odnajduje go, ale spodziewał się zupełnie czegoś innego.




Historia o przyjaźni

Ta książka, jest zupełnie inna niż te, której do tej pory czytałam. Przeplatane dialogami, historyjki, które nie powinny mieć miejsca, tworzą historię, która jest dziwna. Dopiero dalej, poznając całość widać, co autorzy chcieli przekazać, jakimi wartościami się kierowali. Co jest ważne, a od czego lepiej się odciąć.

Znajdziecie tu również słowa Twain’a, które dają wiele do myślenia i przyznacie im rację. To jakby podsumowanie dzisiejszego świata. Co zrobić, by żyło się lepiej? Czego unikać, by było spokojniej?

Mimo trudnego początku, ta pozycja rozbudziła umysł do zastanowienia się nad przyjaźnią, dobrem, tyranią, zakazach. Dedykowana dla dzieci, ale również dorośli wiele z niej wyniosą. Wspólne poznanie tej historii, przyniesie Wam temat do rozważań i rozmowy.

Może nie jest to lekka lektura, ale dająca do myślenia.

Autorzy: M.Twain, P.Stead
Ilustracje: E.Stead
W. Prószyński
Cena regularna 35 zł, do kupienia np. w wydawnictwie – Uprowadzenie księcia Margaryny 

 

Zobacz również