
Chrupiące gofry
Adaś oglądał bajkę i robili tam gofry. To nic że to 21:30 była musiałam zrobić mu gofry. Oczywiście nie wyszły takie jak chciałam. Miały być chrupiące i kruche a wyszły sflaczałe. No nie! Muszą kiedyś wyjść takie jak ja chce! Dziś napisałam o tym na Fan Page i z pomocą przyszła Małgosia a potem Agnieszka. Na pierwszy rzut poszedł przepis Małgosi. I powiem Wam, że wyszły prawie idealne! Złote, pyszne i delikatnie chrupiące.
Jeśli macie ochotę zapraszam!
Przepis jest jak na naleśniki:
- 2 szklanki mleka
- 1 szklanka wody
- 4 jaja
- mąka
- 4 łyżki roztopionego masła
- szczypta soli i garstka cukru
Mokre rzeczy zmiksowałam i dodałam resztę. Mąki tyle żeby ciasto było jak gęsta śmietana. Na rozgrzaną gofrownicę wlewam łychę ciasta. i piekę na ciemno-złoto.
Pycha!!



