
Edukacja, Edukacja wczesnoszkolna, Gościnna Sobota, Gry i zabawy, Gry i zabawy w domu, Kreatywne zabawy, Kreatywne zabawy dla dzieci, Rozwój dziecka, Strefa Rodzica
Arktyka bez tajemnic – wpis gościnny
Gdy za oknem śnieg i słońce, a nasza pociecha z powodu choroby nie może korzystać z uroków zimy, wtedy zastanawiamy się, jak ten czas urozmaicić. W naszym domu z pomocą przychodzą najczęściej książki i prace plastyczne. Tym razem na tzw. tapetę wzięliśmy znaną wszystkim z lat szkolnych lekturę Czesława Centkiewicza pt. „Anaruk, chłopiec z Grenlandii”.
Sama jej treść jest już bardzo ciekawa i dużo rozprawia o mieszkańcach Arktyki,
ich zajęciach i codziennym życiu, ale czyż nie warto poszerzyć swoją wiedzę? W chwili obecnej na rynku mamy ogólnodostępne encyklopedie – wydania papierowe i multimedialne, a także książki tematyczne.



Z nich to możemy dowiedzieć się min., że to właśnie u wybrzeży Arktyki żyje więcej ryb niż gdziekolwiek indziej na świecie, albo komu swą nazwę zawdzięcza Grenlandia, bądź też, że Arktykę zamieszkuje 2 mln ludzi mówiących 50 językami.
Nas zainteresowało też i to, w jaki sposób Innuici zwani Eskimosami, budują igloo.




W dzieciństwie pamiętam swoje zabawy na śniegu. Tradycją śnieżnych ferii było
budowanie igloo. Czasami trwało to kilka dni. Później oczywiście były wielkie bitwy na śnieżki i cała praca legła w zaspie śnieżnej. Niestety gorączka tym razem nie pozwoliła nam na takie zabawy. Tak więc mama pomyślała, pogłówkowała i przypomniała sobie, że w kuchennej szafce jest cukier w kostkach, który idealnie
nadaje się na pracę twórczą. Do tego klej magic i możemy zaczynać.
budowanie igloo. Czasami trwało to kilka dni. Później oczywiście były wielkie bitwy na śnieżki i cała praca legła w zaspie śnieżnej. Niestety gorączka tym razem nie pozwoliła nam na takie zabawy. Tak więc mama pomyślała, pogłówkowała i przypomniała sobie, że w kuchennej szafce jest cukier w kostkach, który idealnie
nadaje się na pracę twórczą. Do tego klej magic i możemy zaczynać.
Najpierw warstwa po warstwie …



zjadaliśmy kostki cukru …

… i czasami budowaliśmy ściany.

Zanim powstała wersja „pod dach”, to niestety nasza budowla kilka razy legła w gruzach.

Nie poddaliśmy się i ostatecznie udało się zbudować eskimoski domek.
Jednak samo igloo wydawało nam się strasznie smutne. Przecież na Grenlandii żyją zwierzęta. Niektóre znaliśmy, ale znów z pomocą przyszły nam encyklopedie i …
… zawartość skrzyń z zabawkami, pluszaki, a także naklejki.



Ostateczna wersja naszej pracy wyglądała tak.

Wyglądała, bo przecież góry lodowe ciągle się przesuwają, a zwierzęta na biegunie północnym poruszają. Czasami spadnie cukrowy śnieg i zabawa na kilka dni gotowa.

Karolkowi przypomniało się te, że w swej biblioteczce ma książkę, z której kiedyś uczył się rysować zwierzęta.





No i w ten sposób powstał piękny ren, który już dziś dostał polecenie, aby na kolejne święta przywiózł wymarzone prezenty.
Opracowanie: Ilona Bożejewicz – Gajtkowska mama 11- letniego Karolka


