Dom i ogród,  Kreatywne zabawy,  Rodzic tworzy,  Strefa Rodzica

Gazeta spersonalizowana – wkręcony prezent ;)

W tym roku nie miałam problemu z prezentem dla rodziców. A wszystko za sprawą Gazetomanii. Zajmują się oni tworzeniem gazet z tekstem klienta oraz ze zdjęciem na okładce. Nie wahałam się ani minuty, ale co z tego wyszło?

W ramach współpracy dostałam 2 gazety. Jedna taka zwykła a druga w złotej ramie.

 

 Tę zwykłą zostawiłam sobie na pamiątkę a w ramie została dana jako prezent na rocznicę ślubu. 2 grudnia minęło im 35 lat małżeństwa. No i się walnęłam i na gazecie ustawiłam datę 4 grudzień…. Trudno.
Nikt  nie wiedział o tej gazecie. Zapakowałam w ozdobny papier i Mikołaj wręczył go dziadkom. Mama się domyślała że to jakiś obraz z nimi. Trochę się pomyliła. Dopiero po paru minutach zaczęła czytać i wybuchnęła śmiechem!
Najlepsze było na koniec gdy skończyła czytać mój autorski tekst. Mało brakowało a by się posikali ze śmiechu :))

Nic nie było  by  w tym śmiesznego, gdyby nie tekst…

Oto jego fragment

 

„Do dziś nie wiadomo jak to się stało. Dwoje młodych ludzi. Jeszcze zagubionych w początkach dorosłego życia. Nie mieli lekko. Los ich nie rozpieszczał, ale postanowili spróbować i stać się spółką z ograniczoną odpowiedzialnością.
Jakże inaczej można nazwać związek 19 letniej dziewczyny i 20 letniego mężczyzny. Udali się do jakiegoś Urzędu by im spółkę urzędas podpisał. Pokręcił tylko głową, w łapę dostał, znaczy łapówkę w formie czekolady dla żony i flaszki dla siebie i udzielił im wszystkich praw dla spółki ograniczonej.
Spółka takowa to dziwna rzecz. Traci się zdolność logicznego myślenia, w brzuchu jakieś owady się pałętają, a serce zaczyna chorować jak palpitacje.
Na nic się zdały tłumaczenia, że spółka to zło! Chcieli spróbować i mają za swoje.
Po kilku latach dorobili się bólu pleców, słabego wzroku i 3 dziwolągów zwanych dziećmi. To taki skutek uboczny spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Dobrze wiedzieli że może się to tak skończyć…  „
Jak widzicie tekst nie był taki zwykły 😉 Łzy ze śmiechu same leciały! Mamie, mi, siostrze 🙂 Ubaw po pachy.
Zaraz mama stwierdziła, że pokaże sąsiadce jakie to mam pomysły 😀
Do wyboru macie kilka formatów gazety z różnymi nazwami. Mi odpowiadała ta, gdyż była najbardziej realna. Na końcu złożyłam już normalne życzenia i zdjęcie z nad morza.
Gazetę tworzy się łatwo. W każdej chwili mamy podgląd gazety. Nie trzeba się rejestrować a gdy mamy zapisany tekst w Wordzie, projekt zajmuje kilka minut a wysyłka jest ekspresowa!
Jedyny problem jaki miałam to odpowiedni wybór ramy. W efekcie wybrałam antyramę, ale Pani zmieniła i dostałam w złotej ramie. Także szybko i super!
Nie mam zastrzeżeń a pamiątka super! Macie do wyboru na prawdę dużo okazji, kilka formatów gazet i pomoc. No mówię Wam bomba!
A to tył gazety.

A jak wyglądają koszty?
Sama gazeta to koszt około 60 zł wysyłka. Trwają jednak promocje i można kupić kolejne egzemplarze taniej. Więcej o cenach tutaj
Polecam zrobić taki prezent bliskim. Będą zaskoczeni 😉

 

Zafiksowana na punkcie dziecięcej radości i rozwoju mama na pełen etat. Z książką pod pachą wymyśla, tworzy, pisze i czyta. Wolne chwile spędza na wyszukiwaniu inspiracji i rozmyśla co tu zmalować.