
Edukacja, Edukacja przedszkolna, Edukacja wczesnoszkolna, Gry i zabawy na dworze, Projekty, Przyroda pod lupą, Strefa Rodzica
Jaka będzie pogoda? – szyszka ci powie!
Będzie padać deszcz czy będzie świecić słońce? Oto jest pytanie! Jak przewidzieć pogodę? Poza obejrzeniem prognozy w tv? Czy da się to zrobić? Z Adasiem postanowiliśmy to sprawdzić. Z pomocą przyszły nam leśne szyszki sosnowe. Takie doświadczenie może zrobić każdy z Was!
Podczas przeszukiwania czeluści internetowych zakamarków trafiłam na stronę z Science Sparks. Jako że jesień za oknem szukaliśmy czegoś związanego z tą porą roku. Żołędzie, szyszki, kasztany, liście i inne cudne dary lasu, więc grzech z nich nie skorzystać.
Adaś uwielbia szyszki. Co jednak z nich ciekawego zrobić, coś nie typowego… To ci zagwozdka! Na szczęście wpadła nam w ręce ta strona z eksperymentami!
Eksperyment czas zacząć…
Potrzebne są na szyszki. Może być jedna, może być całe stadko. Kładziemy je na dworze, na parapecie lub w takim miejscu by nam nie spadły ani nie zwiał nam wiatr. Czekamy…
Jeśli będzie duży deszcz szyszki…



… zwijają się! Im większa wilgotność powietrza się robi, to szyszunia się zwija. Składa się by ochronić nasiona ukryte pomiędzy skrzydełkami.
Gdy pogoda będzie ładna, a deszczu nie będzie lub będzie maleńki szyszki rozwijają się umożliwiając nasionkom opuszczenie „domku”. Wiatr rozsiewa nasiona, dając początek nowych drzewom. A tak wyglądają gdy pogoda jest ładna, a by przyspieszyć ich rozwijanie oszukaliśmy trochę i położyliśmy je na grzejniku.

By nasze szyszki się zwinęły musieliśmy poczekać kilka dni na deszcz. Jakie było nasze zdziwienie gdy tuż przed deszczem szyszki były całkiem zwinięte! Nie zrobiłam zdjęcia jak była całkiem zwinięta, ale te powyższe są po kilku godzinach w suchszym powietrzu.
Widać różnicę od razu. Adaś był i jest nadal zafascynowany tym zjawiskiem. Szyszka jest sucha i wydawałoby się że nie ma szans by się złożyć, a jednak taka niespodzianka. Również wątpiłam w to że eksperyment się powiedzie.
Uwielbiamy takie zaskoczenia! Szyszki nadal obserwujemy, patrzymy czy się zwijają czy też nie. Nakład pracy praktycznie żaden, a efekt wspaniały!
Spróbujcie sami i napiszcie czy u Was również się to sprawdziło.



