twarożek domowej roboty
Dziecko w kuchni

Twarożek domowej roboty

Biały ser, twaróg, twarożek. Uwielbiam typu włoskiego, ale taki domowy własnoręcznie zrobiony to jest dopiero coś! Potrzebujemy tylko mleka! Ale uwaga, takiego od krowy, nie rozcieńczonego z pudełka.

Mleko takie od gospodarza lub od własnej krowy jeśli taką macie jest świetne by zrobić twarożek. Na pewno nie jest taki jak ze sklepu. Jest zupełnie inny, inny również jest smak, w zależności czym zwierzę się żywiło i jaka pora roku trwa.

Mleko mamy. Co dalej?

Zostawiamy je w ciepłym miejscu pod przykryciem. U nas jest to metalowa kwarta lub garnuszek. Czekamy kilka dni aż zrobi się z niego zsiadłe mleko. Będzie gęste, zbite, kwaskowate, takie by można jeść je łyżką. Oddzieli się również od niego mętna woda czyli serwatka.
 Po otrzymaniu zsiadłego mleka stawiamy garnuszek na kuchenkę i ogrzewamy co chwilę mieszając. Już po chwili zobaczycie, że mleko zaczyna się ścinać. Powstaną białe grudki twarogowe. Gdy tak się stanie zestawiamy garnuszek a zawartość wlewamy na sitko/durszlak. Po odcieknięciu mamy twaróg!
Świetny sposób by pokazać dzieciakom, jak robi się twarożek. Mimo, że trzeba kilka dni czekać warto poobserwować co dzieje się z mlekiem, jak się zmienia.
Sprawdźcie również czy mleko UHT zrobi się zsiadłe.
Ważne. Miałam około 1-1,5 litra mleka, a twarogu wyszła mi kulka wielkości mojej pięści. Mało wydajne, ale mamy czysty, zdrowy produkt, bez zbędnej chemii. Warto?
Smacznego!

Teraz pora by zrobić masło!

Zafiksowana na punkcie dziecięcej radości i rozwoju mama na pełen etat. Z książką pod pachą wymyśla, tworzy, pisze i czyta. Wolne chwile spędza na wyszukiwaniu inspiracji i rozmyśla co tu zmalować.