
Auta i Na Budowie – książka bez tekstu?
Zazwyczaj książki to tekst plus obrazki. Czasem jest to sam tekst. Ale są również takie które nie mają tekstu! No ale co można z taką książką zrobić? Czytać nie da rady. Czy aby na pewno? My znamy sposób jak z tej książki korzystać!
Za to zamieszanie odpowiada Babaryba. Kiedyś już pisaliśmy o tym Wydawnictwie – mają super książki dla dzieci! M in „Naciśnij mnie”, „Turlututu akuku to ja” czy „Porwanie w Tuturlistanie”.
Te książki są inne. Tekstu tu nie ma wcale, ale czy to źle? Zdecydowanie nie!
Taka książka daje nam do myślenia. Skoro nie ma co w niej poczytać to trzeba mieć inny sposób by ją zinterpretować. Genialne ćwiczenie na wyobraźnię!
Same obrazki, mnóstwo szczegółów, cudne ilustracje.
Adaś gdy zobaczył te książki zrobił ŁAŁ!! No auta, budowa, koparki itp. A po chwili „YYYY???”
Nie ma liter! Po chwili już mieliśmy zajęcie. Ja z wybranej strony szukałam małego szczegółu a potem on musiał to znaleźć.
Matka odniosła porażkę. Syn w ciągu kilku chwil odnajdywał szczegóły.
Porażka #2 syn zadał zagadkę i Matka poległa. Taką pierdołkę znalazł że ja nie widziałam jej nigdzie!
Nie muszę chyba mówić jaki miał ubaw? Moja spostrzegawczość przegrała z kretesem! Wstyd 😀
A o czym bliżej są te książki?
Auta – jak sama nazwa mówi dużo samochodów. Bardzo dużo ludków, każdy zajmuje się czymś innym. Można też układać własne historyjki. Bystre oko wypatrzy Rolnika Leona, Kotka Urlopka czy Profesora Śmigiełko.

Na budowie – tu każda strona to inna pora roku. W każdej z nich budowa posuwa się do przodu. Obserwujemy jak szybko budują domy, jak rozkwita drzewo, powstaje basen.



