
Bańki mydlane na baterie-maszynka do baniek
W nasze łapki trafił ostatnio pistolet do robienia baniek. Taką maszynerię dostaliśmy od wujka. Prezent z nad morza. Zestaw składa się z maszynki do baniek, płynu, baterii. A jak się sprawdza w użytkowaniu? Jak długo starcza płynu?
Robienie baniek uwielbiamy! Kolorowe lekkie kule, o tęczowych barwach. Jest jednak minus dmuchania baniek – kręci mi się w głowie od dmuchania. Tu ten problem znika. Całość jest zautomatyzowana. Wystarczą 3 baterie paluszki, buteleczka z płynem i możemy się bawić.
Obudowa
Plastikowa, przezroczysta obudowa z kolorową diodą w środku daje możliwość obserwacji pracy silniczka. Widać jak przemieszcza się płyn w rureczkach.
Wiatraczek, który daje podmuch wiatru ma piankowe, delikatne śmigiełka, które nawet jak dotkniemy palcem nic się nie stanie. Z boku znajduje się mały włącznik, który wprowadza w ruch śmigełko.



Nadmiar płynu zlatuje na żółtą część, a czasem się wylewa. Głównie piana, co w efekcie daje małą klejącą powódź.
Płyn leci kanalikami do góry, spływa po pomarańczowych skrzydełkach, a wiatraczek dając podmuch wydmuchuje bańkę. Nie zawsze jednak bańki chcą wyjść. Mimo to zabawa jest bardzo udana!
Jak widać obsługa jest dziecinnie prosta! Produkt przeznaczony dla dzieci powyżej 3 lat. Adaś bawił się bańkami tak. Było po deszczu, bardzo mokro, wilgotno, więc bańki długo się utrzymywały w powietrzu, a nawet dało się je odbijać!



W praktyce
Zdjęcia nie oddają w pełni tego, jak powstają bańki, więc zapraszam na krótki filmik, gdzie widać jak bańki się tworzą.
Cena
A kolorowe rękawiczki, którymi Adaś odbija bańki są od Tuban-bańki mydlane. Ich płyn jest bardzo dobry do robienia baniek! O nich kiedyś też pisaliśmy – Tuban bańki.
Taki zestaw jaki mamy jest dostępny też na Tuban. Nasz kosztował 18 zł.
Minus tej maszynki jest taki, że płyn bardzo szybko się kończy. Podczas zabawy zużyliśmy 2 całe buteleczki. Zabawa trwała około 45 min. Jeśli chcecie dłużej się pobawić, trzeba mieć zapas płynu. Później używaliśmy wody z płynem do naczyń, też dawał radę.





Frajdy mieliśmy całe mnóstwo! Puszczałam bańki Adasiowi, on mi, odbijaliśmy na rękawiczkach, zbieraliśmy je z trawy, obserwowaliśmy jak wysoko polecą nasze kulki tęczowe.
Jak widać nawet po deszczu można fajnie się na dworze bawić. Gdy jest suche powietrze bańki szybko pękają. A gdy wilgotność jest duża, zabawa jest cudna!
Cena też nie jest duża więc można się pobawić. A co by było, gdyby większa ilość dzieci była? Szał! 😀


