grzechotka z rolki
Dziecko na warsztat,  Projekty

Dziecko na Warsztat – muzyka i słuch

 To już 5 odsłona Dziecka na Warsztat. Ten okazał się najgorszy 🙂 Nie miałam na niego pomysłu, a przecież muzyka to taki szeroki wachlarz. Adaś do tego zasmarkany więc nie bardzo chciał współpracować. Jednak udało się zrobić grzechotkę. Do tego flet i można odgrywać koncert.

Taka grzechotka kojarzy mi się z Afryką. Tam chyba trząchają takimi rzeczami, tylko nie pamiętam jak to się nazywa. Wiecie o co chodzi?

Żeby zrobić taką zabawkę muzyczną wystarczy kilka rzeczy, które zazwyczaj są w domu.

– rolki po papierze toaletowym
– zakrętki od wody 5 l. – 2 sztuki na rolkę
– kolorowe taśmy
– papier
– taśma dwustronna
– klej
– do dekoracji – naklejki, kolorowe ścinki
– kasza gryczana, groch

Adaś poszedł na łatwiznę totalnie 🙂 Miałam w planie by sam udekorował papier pisakami, kredkami ale wolał taśmy. Też fajnie wygląda.

Zaczynamy od przygotowania rolki. Końce rolek obwinęliśmy papierem, by rolka nie wypadła z nakrętki.
Wystarczyły 2 paseczki jeden na drugim. Nakładamy rolkę na nakrętkę i przy pomocy taśmy przyklejamy ją. Zamiast kolorowych taśm można użyć zwykłej taśmy, a później udekorować innym sposobem.

 Czas na uzupełnienie środka. My mieliśmy kaszę gryczaną i groch. Wsypujemy garść kaszy/grochu do środka i znów koniec rolki owijamy papierem i zatykamy nakrętką. Mocujemy taśmą.
Praktycznie już mamy gotową grzechotkę. Czas teraz na dekorację. My po prostu obkleiliśmy kolorową taśmą. Można też odmierzyć papier i przy pomocy kredek, pisaków narysować szlaczki i inne ozdoby.
grzechotka z rolki
grzechotka z rolki
grzechotka z rolki
grzechotka z rolki
grzechotka z rolki
Na górę przykleiliśmy taśmę dwustronną. Mieliśmy sporo kółeczek z dziurkacza i tym Adaś dekorował.
Podobnie robimy z drugą grzechotką. Z tym że do środka wsypujemy coś innego. Może to być ryż, kasza, groch, itp. W zależności też ile tego wsypiemy do środka rolki uzyskamy bardzo różne odgłosy.
A jak wygląda to w praktyce? Właśnie tak.
Jednak żeby było można usłyszeć ten dźwięk, musimy mieć zdrowe uszy. Żeby one były zdrowe i służyły tak jak powinny trzeba o nie dbać. Higiena to podstawa.
Adaś od dłuższego czasu ma “zapchane” uszy. Obstawiam też że to przez długotrwały katar.
Do tego woskowina zamiast wypływać z ucha ona tam zostaje przez co musimy kombinować żeby uszy oczyścić z nadmiaru woskowiny.
Patyczki do uszu. Używam ich tylko i wyłącznie by oczyścić zewnętrzną część ucha czyli małżowinę. Wpychając do środka patyczek upychamy woskowinę, zapychając uszy. Też tak robiłam 🙁
Teraz sprawa ma się zupełnie inaczej. Są preparaty, które pomogą zadbać o uszy Naszych dzieci oraz Nasze! Zamiast wpychać patyczkami, użyjmy sprayu do oczyszczania uszu. Wygodne, łatwe w zastosowaniu, mało uciążliwe. Np takie spraye ma Olivocap – sponsor Dziecka na Warsztat.
My mamy innej firmy, bo akurat z tej nie było w aptece. Taki spray wyposażony jest w wygodną końcówkę, którą wkłada się do ucha, ale bardzo delikatnie. Naciskamy i płyn ( u nas pianka) wpada do ucha oczyszczając je delikatnie. Nadmiar po prostu wycieramy i możemy dalej się bawić.  Taki zabieg robi się 2-3 razy w tygodniu. Szybko, prosto i bez stresu. Do tego bardzo wydajne.
Mieliśmy również krople. Bardzo uciążliwe. Trzeba leżeć na boku, by nie wypłynęły od razu, są zimne i nie są po prostu wygodne. Także Kochani zadbajcie o uszka dzieci i swoje, a posłużą Wam długo 🙂
A to kto współpracuje z Nami 🙂 tzn z Dzieckiem na Warsztat

Zafiksowana na punkcie dziecięcej radości i rozwoju mama na pełen etat. Z książką pod pachą wymyśla, tworzy, pisze i czyta. Wolne chwile spędza na wyszukiwaniu inspiracji i rozmyśla co tu zmalować.