Dziecko w kuchni,  Strefa Rodzica

Batoniki zbożowe – domowa przekąska na drugie śniadanie

Co  dać dziecku zdrowego do szkoły na drugie śniadanie? No ile można dawać kanapki z kremem czekoladowym! A czasem zapomniał że w ogóle ma śniadanie… By zjadł coś pożywnego dostaje jogurcik do picia, jednak to mało. Teraz zajada batoniki zbożowe!

Na Fan Page pytałam kilka dni temu o zdrowe przekąski dla dzieci i padła odpowiedź o muffinach, ciasteczkach owsianych i o batonikach. Postanowiłam zrobić batoniki i sprawdzić czy Adaś będzie je jadł i jak się sprawdzą jako dodatek w śniadaniówce.  Poszperałam w internecie i wszystkie przepisy bardzo podobne do siebie. Co nie co kupiłam i można działać!

Proporcje można zmieniać, ja dałam to co miałam

  • 200 g płatków owsianych
  • 2 garście amarantusa
  • 100 g rodzynek
  • orzechy włoskie zmielone –  około 2 garści
  • około 100 g nasion słonecznika
  • 2 białka
  • 4 łyżki miodu
  • 2 łyżki syropu klonowego
  • jabłko
Przygotowanie
  • Suche składniki zmieszałam razem
  • Białka ubiłam na sztywną pianę
  • Miód delikatnie rozpuściłam
  • Połączyłam wszystkie składniki razem
  • Wkroiłam jabłko na drobno
  • Dobrze wymieszałam by nie było suchych składników
  • Blaszkę wyłożyłam papierem do pieczenia, rozłożyłam masę, ugniotłam łyżką całą masę na blaszce
  • Piekarnik rozgrzałam do 180 stopni i piekłam przez około 30 min.
  • Gdy wystygło wstawiłam do lodówki na kilka godzin
  • Następnie pocięłam na prostokąty gotowe do jedzenia!




A czemu niby takie zdrowe są?

  • płatki owsiane zawierają duże ilości błonnika
  • amarantus zawiera 5 razy więcej żelaza niż szpinak
  • nasiona słonecznika zawierają duże ilości nienasyconych kwasów tłuszczowych omega 3 i omega 6
  • syrop klonowy nie zawiera konserwantów i jest mniej kaloryczny niż miód
  • miód wspomaga odporność i daje słodki smak

Czy sprawdziła się jako zdrowa przekąska do szkoły?

Adaś ogólnie mało je w szkole więc woli świeży owoc. Batony wyszły mocno suche, gdyby nasiona były uprażone na patelni miałyby by lepszy smak. Na pewno na ich atrakcyjność wpłyną suszone owoce, których ja nie miałam. Nie długo kolejna próba.
 

Zafiksowana na punkcie dziecięcej radości i rozwoju mama na pełen etat. Z książką pod pachą wymyśla, tworzy, pisze i czyta. Wolne chwile spędza na wyszukiwaniu inspiracji i rozmyśla co tu zmalować.