
Masa papierowa vol 2
Masy plastyczne to świetna zabawa, rozwija, pobudza wyobraźnię i zbliża dziecko i rodzica. Kiedyś próbowaliśmy robić masę papierową, ale wyszła średnio. Teraz wyszła prawie idealna. Przepis na nią znajdziecie na blogu – masa papierowa. Teraz podam inny przepis, który sprawdził się super. Wykorzystaliśmy ją do stworzenia planet do Układu Słonecznego, a reszty zrobiliśmy miseczkę.
W misce włożyliśmy porwany na kawałki papier toaletowy. Całą rolkę i ciut. Zaleliśmy wodą na noc, pognietliśmy i minęła noc oraz kolejne pół dnia…
Nastał moment zarabiania masy.
Odcisnęliśmy nadmiar wody, wygnietliśmy w rękach na masę i dosypywaliśmy mąkę, ciągle wyrabiając. Dolałam też vicolu, by lepiej wiązało.

Mąki trzeba byle, by masa była dosyć gęsta. Nie może spływać z naszych tworów. Można również bez użycia kleju ją zrobić.
Zmieni wtedy kolor na bardziej kremowy z szarego. Świetnie klei się na papier, ale również na folię.
Takim sposobem zrobiłam miseczkę.
Salaterkę obkleiłam streczem i na to nakładałam masę papierową. Następnie schła sobie na grzejniku nasza papierowa miseczka.
Uwaga!
Nadmiar wody wypływa! Warto mieć to na uwadze.
I sobie schnie. W zależności od pogody, czy w domu są ciepłe grzejniki, masa wysycha w różnym tempie. Jeśli coś planujecie, warto kilka dni wcześniej zrobić masę i formę. Może się okazać się za późno i co wtedy?
Właśnie muszę zrobić nową porcję na kolejny projekt. A co to będzie dowiecie się w listopadzie.
Wspominałam o miseczce. Oto i ona lekko udekorowana kredkami, służy do przechowywania np nasionek fasoli.




Uwaga!
Masa z użyciem kleju, ma bardzo specyficzny zapach nawet po wyschnięciu. Lepiej porządnie odsączyć wodę i dodać więcej mąki.
Świetna sprawa! Można wymyślać dużo różnych rzeczy z masy papierowej, a potem kredkami, flamastrami, farbami dekorować, a może iść w stronę decoupage?
Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Wam miłej zabawy!


