Kreatywne zabawy,  Kreatywne zabawy dla dzieci,  Strefa Rodzica

Stwórz własny PIÓROPUSZ!

Pamiętacie kolorowe plasterki? Jeśli nie dosyłam Was do nich 😉 Wtedy też malowaliśmy piórka. Adaś nazbierał ze 30 piór i malował. Miał być  z tego kolorowy pióropusz. Przeczekały 11 miesięcy! W końcu zabraliśmy się do pracy nad pióropuszem. Wykonanie go zajęło Nam nie więcej niż 20 min. A efekt? Sami oceńcie!

Kupiłam brystol w dwóch kolorach, specjalnie na pióropusz. Chciałam inne kolory, ale nie było wyboru więc taki tez musi być. Najpierw odmierzyłam 3 paski papieru. 2 z nich to brązowy brystol o szerokości 6 cm. pasek czerwony ma 4 cm. Długość taka sama.

W jednym pasku brązowego paska zrobiłam nożykiem dziurki, tak by przeszyły przez nie pióra. Co 2-3 cm robiłam takie otwory i Adaś próbował swoich sił w przekładaniu piór. Okazało się to nie takie łatwe.

A to za sprawą rwącego się papieru. Piórka jednak mają sztywne końce i łatwo psują Nam pasek.
Świetnie ćwiczenie na cierpliwość i dokładność. Paluszki muszą się nagimnastykować żeby ładnie włożyć piórko i nie rozerwać brystolu. Na końcach zostawiliśmy około po 5-6 cm z każdej strony wolnej, aby potem je skleić.

Gdy piórka wszystkie były już włożone. Czas na sklejenie obu pasków. Nie chciałam by końce piór wpijały się w głowę dziecka. Do tego użyliśmy dwustronnej taśmy.
Przykleiliśmy drugi pasek na tę samą stronę co widać na zdjęciu powyżej.
Przykleiliśmy po całości długi pasek taśmy. Piąstką trzeba było mocno przybić taśmę by dobrze się trzymała. Adaś dał sobie świetnie radę!

Potem z jednej strony on zaczął odklejać papier, ja z drugiej. Ubaw po pachy mieliśmy 🙂 Ciekawe doświadczenie. A jeszcze lepiej było, gdy okazało się że taśma bardzo mocny ma klej!
Chichrał się jak szalony, gdy jedną rękę uwolnił, a druga mu się przykleiła.
Przykleiliśmy w końcu drugi pasek brystolu. Mocno docisnęliśmy papier i zabraliśmy się za przód pióropusza. Czerwony pasek jest węższy i przykleiliśmy go na środku, by zakryć kawałki piór.

Złożony pióropusz wygląda tak. Z tyłu widać wielkie pióro. To dzikiej gęsi okaz, znaleziony na łące latem.
Przymocowaliśmy go też na dwustronną taśmę.

Czas ozdobić Nasz pióropusz. Poszłam na łatwiznę i pisakami narysowałam symbole. Ładniej by wyglądało z wycinanek, ale zależało Nam na czasie.
Adaś przystroił go pawimi piórami i wyglądał jak prawdziwy Indianin!
Jego indiańskie imię Adaś Bystre Oko 😉

Adaś uradowany latał po domu i strzelał z łuku.
Taki szybki, prosty sposób. Można zrobić wersję dla dziewczynki albo bardziej go rozbudować.
Jest pole do popisu!
Można wykorzystać taki pióropusz na bal przebierańców w przedszkolu czy podczas urodzin dziecka 😉

Zafiksowana na punkcie dziecięcej radości i rozwoju mama na pełen etat. Z książką pod pachą wymyśla, tworzy, pisze i czyta. Wolne chwile spędza na wyszukiwaniu inspiracji i rozmyśla co tu zmalować.