Dziecko na warsztat,  Edukacja,  Edukacja wczesnoszkolna,  Projekty,  Rozwój dziecka,  Strefa Rodzica,  Warsztaty szkolne

Bryły przestrzenne i figury płaskie – DnW #3

Czy matematykę można lubić? Pewnie! Jest ona „królową nauk” i świetną kompanką dnia codziennego. Jest ona wszędzie. Gdzie tylko spojrzymy – liczby, figury, bryły – i właśnie o tym będzie dzisiejszy warsztat.

Zajęcia, które prowadzę w Szkole Podstawowej w Nowogrodzie z klasą 2 zawsze wymagają godnego opracowania, zebrania pomysłów i ich zrealizowania. Więc powstał plan, o taki:

Temat: Bryły przestrzenne i figury płaskie


  1. Opowiedzenie czym będziemy się zajmować:
    – czy wiedzą czym są bryły przestrzenne i wymienienie ich nazw
    – czy wiedzą czym są figury płaskie
    – czy wiedzą co nie jest figurą 
  2. Rysowanie brył przestrzennych i płaskich na tablicy 
  3. Szukanie figur z papieru w klasie 
  4. Sklejanie figur przestrzennych
    – sześcian,
    – prostopadłościan,
    – graniastosłup o podstawie trójkąta,
    – ostrosłup
  5. Inne sposoby na stworzenie figur przestrzennych
    – tworzenie figur przy pomocy liczmanów i plasteliny 
  6. Wklejanie do zeszytów karteczek z figurami i ich podpisywanie 

Graniastosłup – ma 2 podstawy, a jego bok to prostokąt – dzieli się na prostopadłościan i sześcian
Ostrosłup – ma jedną podstawę, a boki łączą się na wierzchołku
Stożek – jego podstawa to koło
Walec – ma dwie podstawy w formie koła

Figury płaskie:


– trapez 

– prostokąt
– kwadrat
– koło
– romb
– sześciokąt

Z takim scenariuszem, gotowymi do wycięcia szablonami udałam się do szkoły.

Zajęcia trwały około 3 godzin lekcyjnych.

1. Omówiliśmy sobie co to bryły, jak wyglądają figury płaskie, a także co nie jest figurą. Dzieci znały takie pojęcia jak prostopadłościan czy sześcian oraz poznały inne jak ostrosłup, graniastosłup, stożek.
Figur płaskich znały o wiele więcej, w końcu takie bardziej rzucają się nam w oczy. Kwadrat, prostokąt, koło, romb, trapez!
Zastanawialiśmy się również nad kwestią co figurą nie jest – po zastanowieniu padło na odcinek i dlaczego nie zaliczamy go do figur ( nie ma boków, które tworząc kształt)
2. Szał! Rysowanie na tablicy jest super! Niby prosta rzecz, ale każdy chciał narysować swój kształt, który wpadł mu do głowy. Podobną burzę mózgów mieliśmy na lekcjach z astronomii. Zawsze sprawi ogromną frajdę oraz ciekawe pomysły.
3. Jakie figury mamy w klasie? Po oczywistych nastało wytężone myślenie jakie jeszcze figury mamy. Okazało się że masa prostokątów! Z radości by odpowiedzieć podskakiwali na krzesłach jak piłeczki – ach ta dziecięca energia!
4. Czas na praktykę. Rozdałam wcześniej przygotowane szablony figur, które pobrałam ze strony Baz Wiedzy. Każdy miał wyciąć siatkę sześcianu, prostopadłościanu, ostrosłupa i graniastosłupa o podstawie trójkąta. A następnie przy pomocy linijki pozginać na wszystkich czarnych liniach.
Czas na klejenie. Okazało się ono trochę problematyczne. Więcej kleju było na palcach niż na papierze. Część dzieci zrobiła prędzej swoje bryły, część z małą pomocą dokończyła chwilę później. Każdy z nich starał się jak najlepiej wykonać zadanie, chodź do łatwych nie należało ( np sześcian miał za małe skrzydełka). Najważniejsze, że wszystko się udało i daliśmy radę mimo trudności.
 

5. Kolejnym punktem były bryły i figury robione z patyczków/wykałaczek i plasteliny. Prędzej podobne robiły już prędzej, ale teraz mieli pełną dowolność w tworzeniu. Powstały nawet gwiazdy, ludziki, „trójkąty przyszłości” i inne kształty. Same patrzenie jak tworzą kolejne ciekawe pomysły to sama radość. Gdyby mogli jeszcze przez godzinę tworzyli by cuda.

Bryły przestrzenne i figury płaskie








 

 

 

 

 

 

6. Ostatnim punktem zajęć było podsumowanie czyli podpisanie na kartce figur i brył oraz wklejenie kart do zeszytu od edukacji matematycznej.  Czas zleciał szybciutko, a zajęcia były na prawdę fajne!

Zafiksowana na punkcie dziecięcej radości i rozwoju mama na pełen etat. Z książką pod pachą wymyśla, tworzy, pisze i czyta. Wolne chwile spędza na wyszukiwaniu inspiracji i rozmyśla co tu zmalować.