komórka zwierzęca z masy papierowej
Edukacja,  Edukacja szkolna,  Kreatywne zabawy,  Kreatywne zabawy dla dzieci

Budowa komórki zwierzęcej z masy papierowej

Jak zbudowany jest człowiek? Z czego składają się poszczególne jego elementy? Najmniejszą taka częścią jest komórka. Maleńka komórka, która składa się z kolejnych kilku elementów. Jak uczeń może przedstawić taką komórkę w formie przestrzennej? 

Budowa organizmu to jeden z tematów jaki mają uczniowie w 5 klasie szkoły podstawowej. To ważna wiedza o otaczającym nas świecie i nas samych.

Gdy Adaś zaczął do mnie mówić z czego składa się komórka, zrobiłam wielkie oczy o czym on do mnie mówi! Biologię miałam kilkanaście lat temu i nie jestem obecnie z najlepszą wiedzą w tym temacie. Sytuację uratowała dodatkowa praca z biologii. Zadaniem było wykonanie komórki zwierzęcej w formie przestrzennej.

Przemyśleliśmy z czego mógłby wykonać taką pracę, by materiał nie był zbyt trudny dla mojego 10 latka. Ostatecznie została masa papierowa i glina. Wybór padł na masę papierową i z niej powstała komórka.

Lista potrzebnych rzeczy:

  • masa papierowa około 500 g
  • miseczka
  • folia aluminiowa
  • folia spożywcza
  • nożyk
  • tacka/podkładka
  • farby, pędzelek

Wykonanie krok po kroku komórki zwierzęcej

Krok 1 – przygotowanie obudowy komórki

Pierwszym krokiem jaki musiał zrobić to wykleić miseczkę masą papierową. Najpierw jednak zabezpieczył miseczkę folią spożywczą, a następnie masą wykleił około 5 mm warstwę. Nie musiała być równa od środka, gdyż jej wnętrze wypełniła (po całkowitym wyschnięciu) folia aluminiowa. Jej warstwa sięgała około 3/4 wysokości miseczki, a następnie zakleił masą całość cienką warstwą masy.

Krok 2 – wykonanie elementów komórki

Każda komórka składa się z kilku części. Należą do nich:

  • błona komórkowa – otacza wnętrze komórki
  • cytozol – wypełnia komórkę, jest galaretowaty
  • jądro komórkowe – kieruje wszystkimi zmiana w DNA, ma kulisty kształt
  • wakuola (wodniczka) – niewielki pęcherzyk, może uczestniczyć w trawieniu
  • mitochondrium – ma owalny kształt, które dostarczają energii
  • rybosomy – drobne ziarenka odpowiedzialne za wytwarzanie białek
  • siateczka śródplazmatyczna – system kanalików, które uczestniczą w wytwarzaniu i transporcie białek i tłuszczy
  • aparat Goldiego – wygląda jak spłaszczone pęcherzyki i odpowiadają za transport białek.

Każdy z tych elementów ulepił z masy papierowej, a jądro komórkowe i wodniczki powstały z kulek z folii aluminiowej. Nie było to łatwe zadanie, ale poradził sobie całkiem nieźle. Ulepienie aparatu Goldiego i siateczki śródplazmatycznej sprawiło najwięcej trudności. Siateczka składa się z drobnych rurek połączonych z większymi elementami.

Adaś chciał by wszystko było ruchome, więc siateczka składa się z kilku osobnych części.

Krok 3 – dopasowanie elementów do komórki

Elementy, które powstały okazały się w efekcie trochę za duże, ale mimo wszystko udało się je umieścić w komórce. Przestrzenie między nimi wylepił masą papierową. Podczas wysychania zaczęła delikatnie odchodzić tworząc dziurki, ale można je dodatkowo zalepić masą.

Krok 4 – malowanie elementów i komórki

Każdy element ma swój kolor. Poszczególne elementy pomalował według schematu z podręcznika. Po wyschnięciu są odrobinę większe niż przed. Trzeba to wziąć pod uwagę tworząc kolejne elementy.

To była najprostsza i najszybsza część całego przedsięwzięcia. Efekt końcowy wyszedł całkiem fajnie. Widać starania dziecka i jego zaangażowanie i to liczy się najbardziej.

Krok 5 – efekt końcowy

Całość została pomalowana, wysuszona, więc elementy mogły znaleźć się w miejscach na to przeznaczonych. Okazało się, że podczas suszenia miejsca zrobiło się mniej.  Nie wszystko pasuje jak należy, ale drobne korekty poprawiły wygląd komórki i jest gotowa.

Taka nauka poprzez działanie jest najlepszym rozwiązaniem, z którego dziecko wyniesie najwięcej wiedzy. A samo ugniatanie masy wpływa pozytywnie na małą motorykę i pobudza wyobraźnię.

komórka zwierzęca z masy papierowej

Wasze dzieci też tworzą takie trójwymiarowe modele lub inne formy?

Zafiksowana na punkcie dziecięcej radości i rozwoju mama na pełen etat. Z książką pod pachą wymyśla, tworzy, pisze i czyta. Wolne chwile spędza na wyszukiwaniu inspiracji i rozmyśla co tu zmalować.