blokus
Gry dla dzieci 7-12 lat,  Gry i zabawy,  Gry planszowe,  Projekt Grajmy,  Rodzinne gry planszowe

Blokus. Gra, która łączy pokolenia

Gry planszowe kojarzące się głównie z dziecięcą zabawą przestają do lamusa. Coraz więcej ludzi dorosłych wybiera taką rozrywkę. I słusznie! A gry, które łączą pokolenia są wyjątkowe. Naszym takim spoiwem jest Blokus. Logiczna gra, która wymaga logicznego myślenia i strategii.

Gra, która wyszła spod skrzydeł Mattel’a swoją premierę miała już ładnych parę lat temu. My ją poznaliśmy w szkole, na kółku logicznym. Adaś przepadł z nią! W końcu na święta Bożego Narodzenia otrzymał tę grę.

Zachwyt z każdą rozgrywką spadał, bo ciągle wygrywał. I to nie było specjalnie. Robiłam co w mojej mocy, żeby choć jednym punktem wygrać. Na próżno. Nie ma tego złego jednak. Grę zabraliśmy do dziadków, by pograć w większym gronie. To był strzał w dziesiątkę! Mój tata lubi rozgrywki logiczne więc sam się dopomina o grę. Adasia musimy kusić, by zagrał ale nie poddajemy się. Kto wygrywa? Zazwyczaj… najmłodszy!

Blokus-zablokuj innych!

Celem gry jest blokowanie przeciwników tak, by uniemożliwić im ruchy. Wcale to nie jest takie proste, ponieważ klocki jednego koloru mogą stykać się tylko rogami, więc zostawiamy przejścia dla innych graczy. Można jednak tak obmyślić sprawę, by tego miejsca zostało niewiele, bez możliwości ruchu!

Ogólnie gra jest na punkty. My jednak liczymy tylko kwadraciki, które nam zostały. Kto ma ich najmniej wygrywa. Szczegóły wygranej przeczytacie w instrukcji do gry.

Zasady gry i zawartość pudełka

Pudełko zawiera planszę w kwadracie oraz po 21 różnych klocków w 4 kolorach. Można grać we dwóch graczy (każdy ma po 2 kolory wtedy), w 3 (każdy z graczy po kolei kładzie element za gracza 4, we 4 (każdy ma swój kolor).

Kształty są różne i ich wielkość jest również inna. Dlatego trzeba uważać na te największe, by nie zostały na koniec, bo ciężko potem je gdzieś ułożyć.

Ważne zasady:

  • każdy gracz w swoim ruchu wykłada 1 element
  • pierwszy klocek, musi dotykać narożnika
  • kolejne elementy, muszą stykać się tylko rogami ze swoim kolorem
  • inne kolory klocków mogą stykać się bokami
  • gra kończy się w momencie, gdy żaden z graczy nie ma ruchów
  • podliczane są punkty karne za nieułożone elementy

Zasady są proste, a najlepiej się gra w pełnym składzie. Przy 2 graczach, każdy z nich ma 2 kolory, które kładą naprzemiennie. Można lekko się zagubić, który kolor mamy obecnie położyć i łatwiej się samemu zablokować.

Każdy ruch można obmyślić doskonale lub iść na żywioł i myśleć w późniejszym etapie jak nie dać się zablokować. Same opracowanie strategii gry nie jest proste, gdyż każdy kolejny element ogranicza nas i musimy kombinować.

Logiczne myślenie bardzo jest tu potrzebne oraz spostrzegawczość, by wyłapać lukę, której innej gracz nie zauważył. Najlepsza w naszej rozgrywce jest wzajemna pomoc. Wyszukiwanie dobrych miejsc na położenie elementu. Każdy nachylony nad planszą sprawdza możliwości gracza, który ma ograniczony ruch. Często też blokując w ten sposób swój własny ruch. Najważniejszy jest jednak czas spędzony razem i rozruszanie szarych komórek.

Przeważnie gramy 4 rundy, tak by każdy zaczął po jednym razie i zwykle czas wynosi około 2 godzin.






Blokus to gra, która zawiera ogromną losowość i regrywalność. Za każdym razem układ położonych elementów jest inny. Nie ma dwóch takich samych rozgrywek. Za każdym razem jest inaczej i równie ciekawie. Choć w przypadku mojego dziecka nudzi go ciągłe wygrywanie. A na prawdę staramy się wygrywać, robić jak najlepsze ruchy. Z pokonaniem go, bywa jednak ciężko. Co młody umysł to jednak młody!

Przedział wiekowy w naszym przypadku to 10-60 lat.

Według producenta gra przeznaczona jest dla dzieci od 7 lat.  Cena gry wynosi od około 80 zł w górę. Jak dla mnie jest to jedna z najlepszych gier i jedyna, w którą gramy z dziadkami. Na razie 😀

 

Jeśli lubicie pogłówkować w grach logicznych to Blokus się Wam spodoba. Są również inne warianty gry – Trigon, Duo, a nawet w wersji 3D. Jeśli chodzi o Trigon, planujemy jego zakup. Jego cena jest porównywalna do wersji Mattel, ale słabo dostępna.

Zobacz również

Z wykształcenia Technik Żywienia, z zamiłowania blogerka kreatywnego rodzicielstwa. Kocha dzieci, ich twórcze myślenie i nieszablonowe rozwiązania. Prywatnie szczęśliwa żona i mama z małej polskiej wsi.